Roast to forma polegająca na niewybrednych żartach na temat pewnej osoby. Czarnym koniem wczorajszego programu okazał się Dawid Podsiadło. W jego wystąpieniu dostało się każdemu z gości, których Kuba Wojewódzki zaprosił do studia. Piosenkarz przyjął ciekawą formę dla swojego prześmiewczego przemówienia. Gwiazdor oparł humor swojego występu na nieśmiałości, wycofanej postawie - z których jest znany - i tak zwanych sucharach. Żarty bawiły publiczność do łez.
Wokalista rozpoczął od przytyku do Piotra Kędzierskiego:
Następnie przeszedł do Abelarda Gizy:
Podsiadło nie zapomniał też o gospodarzu programu:
Piosenkarz samodzielnie podsumował swój występ:
I faktycznie, pozamiatał! A jak Wam podobał się występ 22-latka?