Winona Ryder ukradła markowe ubrania za tysiące dolarów. Jej kariera wisiała na włosku

Obchodząca 29 października 55. urodziny Winona Ryder należała do największych gwiazd lat 90., a kolejne role tylko umacniały jej pozycję w Hollywood. Wszystko zmieniło się podczas jednej wizyty w luksusowym domu towarowym. Aktorka została zatrzymana z torbami pełnymi ubrań, za które nie zapłaciła, co spowodowało, że przylgnęła do niej łatka kleptomanki. Gwiazda nawet po latach niechętnie o tym mówi.

Winona RyderWinona Ryder
Źródło zdjęć: © Getty Images | Amanda Edwards
Aneta Kowal

Winona Ryder występowała u takich reżyserów jak Tim Burton, Martin Scorsese i Francis Ford Coppola. Role w "Edwardzie Nożycorękim", "Drakuli", "Śmiertelnym zauroczeniu" czy "Wieku niewinności" przyniosły jej międzynarodową sławę i dwie nominacje do Oscara. Nic nie zapowiadało, że jej karierą wstrząśnie skandal, którym przez kolejne lata żyły światowe media. 12 grudnia 2001 r. aktorka została zatrzymana po wizycie w Saks Fifth Avenue w Beverly Hills. Oskarżono ją o wyniesienie markowych ubrań i dodatków wartych około 5,5 tys. dolarów.


WIDEO
Agnieszka Kaczorowska przeciwko dietom

Winona Ryder została przyłapana na kradzieży

Pracownicy ochrony zaczęli obserwować Winonę Ryder, gdy zauważyli, że zabiera do przymierzalni kolejne produkty. Jedna z pracownic zeznała później, że widziała przez szczeliny w drzwiach, jak aktorka odcina nożyczkami zabezpieczenia od dwóch drogich torebek.

Według oskarżenia aktorka wzięła łącznie ponad 20 artykułów, ale zapłaciła jedynie za cztery. Ochrona zatrzymała ją po wyjściu ze sklepu. Jeden z jej ówczesnych argumentów brzmiał wyjątkowo osobliwie: Ryder miała twierdzić, że reżyser polecił jej kraść w ramach przygotowań do filmowej roli. Obrona utrzymywała natomiast, że doszło do nieporozumienia, a pracownicy sklepu mogli później obciążyć aktorkę fałszywymi zeznaniami.

Ława przysięgłych nie uwierzyła w tę wersję. W listopadzie 2002 r. Ryder uznano za winną kradzieży znacznej wartości oraz wandalizmu, ale uniewinniono ją od zarzutu włamania. Nie trafiła do więzienia: otrzymała trzy lata nadzoru kuratorskiego, 480 godzin prac społecznych i obowiązek udziału w terapii psychologicznej oraz związanej z przyjmowaniem leków. Musiała również zapłacić 2,7 tys. dolarów grzywny, tysiąc dolarów dodatkowej opłaty na rzecz sądu i 6355 dolarów zadośćuczynienia dla sklepu.

Winona Ryder wróciła do sprawy swojego zatrzymania

Dopiero po kilku latach Winona Ryder zaczęła mówić o tym, co działo się w jej życiu przed zatrzymaniem. W rozmowie z amerykańskim "Vogue" wyznała, że po złamaniu ręki zaczęła przyjmować silne środki przeciwbólowe. Z czasem straciła nad nimi kontrolę.

Złamałam rękę dwa miesiące wcześniej i uzależniłam się od środków przeciwbólowych, co mnie niepokoiło. Brałam je, nie myśląc o skutkach ubocznych. (…) Ostatecznie moje aresztowanie pozwoliło mi wszystko zatrzymać – mówiła.

W wywiadzie dla magazynu "Porter" z 2016 r. Ryder zasugerowała, że incydent był dramatycznym skutkiem jej ówczesnej kondycji psychicznej:

Psychicznie musiałam znajdować się w takim miejscu, w którym po prostu chciałam się zatrzymać. Nie będę zagłębiać się w to, co się wydarzyło, ale nie było tak, jak ludzie myślą. I nie była to zbrodnia stulecia! – powiedziała.

Skandal mocno odbił się na jej życiu zawodowym. Ryder wyjechała do San Francisco i ograniczyła pracę, choć – jak później zaznaczała – nie tylko sama wycofała się z branży, ale też przestała otrzymywać atrakcyjne propozycje. Przerwę traktowała jednak jako czas, którego wówczas bardzo potrzebowała.

Winona Ryder ma na koncie epizod związany z kradzieżą
Winona Ryder ma na koncie epizod związany z kradzieżą © Getty Images | ©Karwai Tang
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!