Emocjonalny wpis zakończyła puentą, w której wyjaśniła, że swój ból zamieniła w motywację. Nie zmieniało to jednak faktu, że czuła się okropnie:
Historie miłosne kończą się bardzo różnie. Jedna z moich historii skończyła się tak, że długo szukałam nowego pomysłu na siebie. Szukałam też pomysłu na to co zmienić w sobie i swoim życiu, by jak najszybciej zapomnieć o tym, co było warte zapomnienia. A zdrada zasługuje tylko na to. Jest jak chwast, który trzeba wyrwać, wyrzucić i zapomnieć. Chciałam zrobić grubą krechę i napisać nowy rozdział. Tak rozpoczęłam swoją przygodę z Ewą. Początkowo było to niewinne, ale w pewnym momencie stało się tak oczywiste, jak kawa o poranku. Treningi stały się dla mnie ważne, a samopoczucie i mniejszy rozmiar garderoby to mój puchar. Okładka jest dla mnie ważna. Przypomina mi, że warto zrobić coś dla siebie. Tylko dla siebie. 2 lata temu wstałam i ruszyłam jak Forrest Gump. Z tą różnicą, że ja nie zamierzam się zatrzymać.
Wygląda na to, że nie tylko "zwykli" ludzie muszą zmagać się z problemami sercowymi. Na szczęście Weronika znalazła idealny sposób na to, by zamienić osobistą porażkę w sukces. Teraz wygląda jak gwiazda Playboya i sama mogłaby zostać trenerką!