Sylwia Bomba nie odpuszcza ws. 800 plus. Wydało się, co robi z tymi pieniędzmi

Sylwia Bomba korzysta ze świadczenia 800 plus na córkę Tosię i nie planuje z niego rezygnować. Celebrytka podkreśla, że nie wydaje tych pieniędzy na bieżące potrzeby, lecz odkłada je z myślą o przyszłości dziecka.

Sylwia Bomba zabrała głos ws. 800 plusSylwia Bomba zabrała głos ws. 800 plus
Źródło zdjęć: © KAPiF
Paweł Ćwikliński

Sylwia Bomba zdobyła rozpoznawalność dzięki programowi "Gogglebox. Przed telewizorem", a później rozwinęła działalność w mediach społecznościowych. W rozmowie z Pomponikiem opowiedziała o podejściu do świadczenia oraz finansowym zabezpieczeniu córki.


WIDEO
Maluba zdradza, ile kosztował ją gender reveal! Ujawniła też szokującą diagnozę sprzed ciąży. Co z relacją z porodu w sieci?

Sylwia Bomba podjęła temat 800 plus

Celebrytka uważa, że skoro świadczenie przysługuje wszystkim dzieciom spełniającym ustawowe warunki, jej córka również powinna z niego korzystać. Zaznaczyła przy tym, że traktuje te pieniądze jako środki należące do Tosi, a nie własny dodatkowy dochód.

Skoro to weszło i tak naprawdę każdemu dziecku się to należy, to dlaczego moje dziecko ma być stratne? Jeżeli to jest ustawa powszechna, są to pieniądze absolutnie nie dla mnie, tylko dla mojej córki. I prawnie jej się należą, taka weszła ustawa, to nie widzę absolutnie żadnego powodu, dlaczego mam tych pieniędzy dla niej nie pobierać – skomentowała.

Jak wynika z jej wypowiedzi, środki z 800 plus trafiają na oszczędności. Sylwia Bomba nie zdecydowała jeszcze, na jaki konkretnie cel przeznaczy zgromadzoną kwotę. Wśród możliwości wymieniła dorosłość córki, edukację oraz inne ważne wydatki:

Nie wiem, czy to będzie na osiemnastkę, czy to będzie na studia, czy to będzie na cokolwiek innego, ale postanowiłam nie korzystać z tych pieniędzy i odkładam je.

Sylwia Bomba tłumaczy, co z pieniędzmi jej córki

Temat finansów Tosi celebrytka poruszała również w wywiadzie dla o2.pl. Wyjaśniła wtedy, że odkłada także wynagrodzenia córki uzyskane za udział w reklamach. Pieniądze mają trafiać na specjalne konto bankowe.

Powiem coś, za co pewnie dostanę baty, ale te pieniądze w większości Tosia zarobiła sama. Jeżeli moja córka bierze udział w jakiejś reklamie, to ja uwzględniam jej gażę i te pieniądze, które tam zarabia, odkładam na jej konto – wyjaśniła.

Według celebrytki Tosia po raz pierwszy wystąpiła w reklamie, gdy miała ok. dwóch lat i ośmiu miesięcy. Była to reklama proszku do prania, a wynagrodzenie za udział zostało wpłacone na konto dziewczynki.

Tosia miała chyba dwa lata i osiem miesięcy, jak wzięła pierwszy udział w reklamie proszku do prania i pieniądze z tej reklamy wpłynęły na jej konto. Ja nie widzę w tym nic złego – powiedziała Bomba.
Sylwia Bomba o zarobkach córki
Sylwia Bomba o zarobkach córki © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ