Jednak wszytko wraca już do normy i Bundesliga wznowiła rozgrywki, a Lewy wrócił do rutyny meczowej. Prezentuje świetną formę i już strzela gole. Klara i Ania zawsze mu kibicują, niestety przez sytuację z koronawirusem i obostrzenia, tylko z salonu. Tym razem przeżyły chwile grozy.
Robert Lewandowski znokautowany na meczu
Bayern dzisiaj grał z Eintrachtem. Jak zwykle na Instastory Ani pojawiły się zdjęcia, na których widać, że z domu wspierają Roberta.
Lewy zaczął spotkanie od strzału w poprzeczkę. Później też miał okazje, ale w pewnym momencie został też solidnie poturbowany. W 35. minucie Martina Hintereggera, wystawiając rękę, mocno trafił Polaka w twarz, za co zobaczył żółtą kartkę. Robert przez dwie minuty leżał na murawie i nie wyglądało to dobrze. Potem na szczęście podniósł się i o własnych siłach opuścił boisko, na które wrócił z opatrunkiem. Okazało się, że ma rozciętą twarz.
Powszechnie wiadomo jednak, że Lewandowski to wojownik, więc kontynuował spotkanie, a nawet strzelił dla Bayernu gola. Ania i jego córki z pewnością są z niego dumne.