Produkcja "Mniej obcy" opowiada o dzieciństwie, młodości oraz początkach kariery Jana Borysewicza. Film pokazuje drogę artysty do popularności zdobytej wraz z zespołem Lady Pank. Po premierze tytuł szybko znalazł się wśród najchętniej oglądanych filmów na Netfliksie w Polsce, a uwagę widzów przyciągnęła także rola debiutującego Mikołaja Bukrewicza.
WIDEOMaja Rutkowski kupiła Krzysiowi prezent za kilka milionów! Nie zgadniecie jaki
Paweł Kukiz i jego znajomość z Janem Borysewiczem
Wokół filmu pojawiły się również kontrowersje. Joanna Borysewicz, najstarsza córka muzyka, opublikowała na Facebooku dwa wpisy. W drugim odniosła się do sceny dotyczącej jej zmarłej w 2024 roku mamy. Uznała, że przedstawione wydarzenia zawierają przekłamania.
Film obejrzał także Paweł Kukiz, który przez lata przyjaźnił się i pracował z Janem Borysewiczem. Muzycy nagrali wspólnie album "Borysewicz & Kukiz", jednak później ich relacje się rozluźniły. Powodem były różnice polityczne, w tym stosunek do tzw. "lex TVN". Po głosowaniu Kukiza w tej sprawie Borysewicz usunął jego nazwisko z okładki wspólnej płyty.
Paweł Kukiz wykpił film o Borysewiczu
Borysewicz mówił później w "Mellinie" Eski ROCK, że nie żywi już złości do dawnego kolegi. Kukiz nawiązał jednak do ich historii w komentarzu dotyczącym filmu. Opublikowane przez niego nagranie, przygotowane z wykorzystaniem AI, przedstawia fikcyjną wersję losów gitarzysty.
W parodii Borysewicz występuje jako antykomunistyczny opozycjonista. Materiał pokazuje go m.in. w więzieniu, przy tworzeniu na ścianie znaku "Polski Walczącej", u boku Lecha Wałęsy oraz podczas robotniczego strajku.
Kukiz opatrzył nagranie komentarzem:
Na Netflix można obejrzeć film "Mniej Obcy" opowiadający historię Jana Bo. Myślę, że za jakiś czas powinien ukazać się kolejny film pełnometrażowy rozwijający pokazany w "Mniej Obcy" wątek Jana: antykomunistycznego opozycjonisty, patrioty i filantropa pt. "Człowiek, którego nie dało się uciszyć". Dobrego dnia.