Jeden z odważnych pomysłów przyszedł papieżowi do głowy podczas ceremonii chrztu prawie 30 dzieci. Gdy jedno zaczęło płakać, dołączyły do niego kolejne:
Właśnie zaczął się koncert. Dzieci zwykle płaczą, przede wszystkim dlatego, że znajdują się w nowym miejscu. Niektóre z nich budzą się wcześniej niż zwykle. Jedno zaczyna płakać, a później następne do niego dołączają. Jezus robił dokładnie tak samo, dlatego często myślę, że jego pierwszym kazaniem był właśnie płacz. Msza często jest długa, co sprawia, że maluchy mogą płakać z głodu. Dlatego drogie mamy, w takich sytuacjach nakarmcie swoje dzieci bez obaw. Tak, jak Maryja karmiła piersią Jezusa.
Tego rodzaju pozwolenie jest czymś nowym i dotąd niespotykanym w kościele katolickim. Środowiska katolickie są oburzone decyzją papieża, jednak jego słowo jest w tej sytuacji niepodważalne.
Co sądzicie o tym pomyśle?