Olga opublikowała na Instagramie nagranie, twierdząc, że w Lasku Kabackim prześladował ją"zboczeniec", który chodził za spacerującą z wózkiem aktorką krok w krok. Zadzwoniła do ukochanego, wezwali policję, zrobiło się ogromne zamieszanie, a wstrząśnięta gwiazda ostrzegła wszystkie swoje fanki na profilu, by uważały wychodząc z domu w tamtych okolicach. Okazuje się jednak, że cała ta sprawa... była jednym wielkim nieporozumieniem. Dlaczego?
Kim jest mężczyzna, który "prześladował" Olgę Frycz?
Szybko wyszło na jaw, że mężczyzna, który chodził za Olgą pracuje jako paparazzi. W rozmowie z Wirtualną Polską żalił się na aktorkę:
Myślicie, że skończy się w sądzie?