Jak zdradził w wywiadzie z naszym reporterem, tegoroczna Parada była dla niego bardziej sceną polityczną, niż okazją do dobrej zabawy. Pozostał wierny swoim przekonaniom z zeszłego roku i na pochodzie pojawił się w towarzystwie... kobiecych aktywistek.
Zapytany o powód takiej decyzji bez wahania odpowiedział, że zależy mu na byciu świadomym obywatelem, a angażowanie się w akcje dotyczące niekoniecznie jego środowiska, ale też środowiska innych obywateli jest dla niego bardzo istotne:
Zobaczcie co jeszcze ma do powiedzenia w sprawie Parady!