Do zdarzenia doszło 14 września. Samochód, który skradziono Kaczyńskiej i jej rodzinie to audi Q7, warte przynajmniej kilkadziesiąt tysięcy. Byłaby to bez wątpienia niepowetowana strata, gdyby nie fakt, że w złodziejach... odezwało się sumienie. Według doniesień TVN24, samochód nie dość, że się znalazł, to jeszcze w wyjątkowy sposób. Złodzieje sami odstawili go pod komendę:
Tym razem skończyło się na szczęście na stresie. Niestety, to dowodzi, że nawet "znani i lubiani" nie mogą czuć się do końca bezpieczni, a pechowe wydarzenie i ludzka złośliwość mogą dopaść również ich.