Rozenek dopiero wróciła z trzytygodniowych wakacji w Tajlandii, więc pierwszym co rzuca się w oczy jest jej idealna opalenizna. Takich efektów nie osiągnie się na solarium - tylko słońce potrafi tak fantastycznie wyzłocić skórę. Dobór kreacji okazał się być w tej sytuacji strzałem w dziesiątkę. Perfekcyjna wybrała króciutką sukienkę mini w kanarkowożółtym kolorze i wyeksponowała to, co ma najlepsze, czyli długie zgrabne nogi i pełny biust. Przylegająca do ciała satyna podkreśliła jej wąską talię, a zalotne falbanki dodawały całemu lookowi dziewczęcej filuterności, za którą tak kochamy stylizacje Rozenek.
Do kompletu z żółtą kreacją, Małgorzata dobrała czarne sandałki na szpilce, delikatną, srebrną biżuterię i złotą, poręczną kopertówkę. Włosy spięła w wysokiego kucyka i pozwoliła mu spłynąć na plecy, a twarz zaledwie musnęła makijażem, uzyskując bardzo naturalny, wakacyjny efekt.
Jak wam się podoba w takim wydaniu?