Majka Jeżowska STANOWCZO o rozbiciu związku Krystyny Prońko. "Żadnego męża nie ukradłam"

Majka Jeżowska ponownie odniosła się do historii łączącej ją z Krystyną Prońko i Januszem Komanem. Wokalistce od lat przypisuje się, że miała rozbić związek artystki z kompozytorem. Jeżowska po raz kolejny odniosła się do tej sprawy. Stanowcze słowa!

Majka Jeżowska, Krystyna ProńkoMajka Jeżowska, Krystyna Prońko
Źródło zdjęć: © KAPIF
Daniel Lewandowski

Relacja Majki Jeżowskiej i Krystyny Prońko od dekad budzi ogromne zainteresowanie mediów, głównie za sprawą zawirowań w ich życiu prywatnym. Obie cenione artystki połączyło nie tylko zamiłowanie do muzyki, ale również postać tego samego mężczyzny – kompozytora Janusza Komana. Przez lata w kuluarach show-biznesu krążyła i wciąż powraca plotka, jakoby młodsza z piosenkarek bezwzględnie rozbiła związek starszej koleżanki po fachu. Jeżowskiej wielokrotnie zarzucano, że rzekomo "odbiła" partnera wokalistki. Teraz Jeżowska po raz kolejny zabrała głos w tej sprawie.


WIDEO
Majka Jeżowska o samoakceptacji. Dlaczego nie lubiła siebie? "Czułam się jak brzydkie kaczątko"

Majka Jeżowska i Krystyna Prońko miały tego samego partnera

Sprawa ta ponownie ożyła za sprawą kolejnego odcinka cyklu "Być Gwiazdą", który pokazywany jest w niedzielne wieczory na Polsacie. W "halo tu polsat" pokazano urywki z reportażu poświęconego Majce Jeżowskiej. Artystka powraca do swojej skomplikowanej historii z byłą wykładowczynią z katowickiej Akademii Muzycznej, Krystyną Prońko. Uwagę mediów i fanów od lat podsycał ich wspólny, kultowy już utwór "On nie kochał nas". Piosenka opowiadająca o zawodzie miłosnym dwóch kobiet nagminnie bywa interpretowana jako muzyczny zapis ich prywatnych doświadczeń i rywalizacji o względy wspomnianego kompozytora.

Majka Jeżowska odpowiada na zarzuty

Sama Jeżowska od lat stanowczo odpiera te oskarżenia i wyraźnie odcina się od przypinanej jej łatki. Wokalistka czuje się niesprawiedliwie oceniana przez pryzmat jednego utworu i kategorycznie zaprzecza, by komukolwiek ukradła męża. Zaznacza przy tym, że wbrew medialnym doniesieniom Krystyna Prońko nigdy nie była żoną Janusza Komana.

Piosenkarka już w przeszłości tłumaczyła, że jej ślub z muzykiem odbył się aż siedem lat po tym, jak zakończył on swoją relację z jej dawną nauczycielką. Artystka nieustannie podkreśla, że uważa się za sympatyczną osobę, a tekstu ich słynnego duetu w żadnym wypadku nie należy traktować jako dokumentalnego odzwierciedlenia prawdziwych wydarzeń.

Ta piosenka jest ciągle opisywana w mediach i przez nią jestem uważana za tę, która ukradła męża Prońko. A ja jestem, przynajmniej mam taką nadzieję, bardzo sympatyczną osobą. I jeszcze raz zaznaczę: żadnego męża nie ukradłam – wyznała Majka Jeżowska.
Krystyna Prońko
Krystyna Prońko © KAPIF
Majka Jeżowska
Majka Jeżowska © KAPIF
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!