Maciej Dowbor obśmiał przyszłą żonę na pierwszym spotkaniu. "Z tą WIEŚNIARĄ to ja nie chcę"

Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor od lat są małżeństwem i wychowują dwie córki. Ich pierwsze spotkanie na planie "M jak miłość" nie zapowiadało jednak takiej historii. Prezenter spóźnił się na rozmowę z aktorką, a później skomentował jej wygląd w wyjątkowo nieprzychylny sposób.

Dowbor nazwał Koroniewską "wieśniarą"Dowbor nazwał Koroniewską "wieśniarą"
Źródło zdjęć: © KAPiF
Paweł Ćwikliński

Joanna Koroniewska czekała na Macieja Dowbora około dwóch godzin. Dziennikarz miał przeprowadzić z nią wywiad w ramach kulis serialu "M jak miłość". Zanim doszło do rozmowy, uznał jednak, że aktorka nie wygląda zachęcająco. – Z tą wieśniarą to ja nie chcę – miał powiedzieć.


WIDEO
TYLKO U NAS! Maja Hyży mówi wprost o relacjach z byłym mężem. "Chcieliśmy zapomnieć"

Początkowa ocena szybko okazała się nietrafiona. Podczas rozmowy Dowbor dostrzegł w Koroniewskiej zupełnie inne cechy. Aktorka zrobiła na nim wrażenie przebojowością, uśmiechem i energią. Para przez pewien czas pozostawała jednak w innych związkach, dlatego ich znajomość nie przerodziła się od razu w relację.

Po zakończeniu poprzednich związków mogli dać sobie szansę. W wywiadzie dla magazynu "Viva!" Maciej Dowbor wspominał, co zwróciło jego uwagę w przyszłej żonie:

Zaimponowałaś mi i spodobałaś mi się fizycznie. Byłaś przebojowa i miałaś cudowny uśmiech z dołeczkami. Ona, jak się uśmiecha, zawsze mnie tym ujmuje. Śmieje się całą sobą. Miałaś taką pozytywną, wiosenną energię. (...) Nie byłbym sobą, gdybym nie pomyślał o Asi w kontekście erotycznym, chociaż nie miało to żadnego przełożenia na moje zachowanie.

Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor pobrali się w 2014 roku Ich pierwsza córka, Janina, urodziła się pięć lat wcześniej, a później na świat przyszła Helenka. Aktorka mówiła, że droga do powiększenia rodziny była dla niej i męża bardzo trudna.

Udało nam się stworzyć fajną, zżytą rodzinę, nawet jeśli czasem między nami zgrzyta i iskrzy! I nie mamy prawa na nic narzekać… przynajmniej dziś! Ale żeby ta rodzina była kompletna, wymagało to od nas wielkiej walki. To, że o pewnych sprawach nie mówimy głośno, nie znaczy, że nie miały one miejsca - napisała.
Koroniewska i Dowbor na ściance
Koroniewska i Dowbor na ściance © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY