Kuba Wojewódzki bezlitośnie drwi z Daniela Martyniuka. Poszło o kieszonkowe

W najnowszym wydaniu rubryki "Mea Pulpa" Kuba Wojewódzki postanowił wziąć pod lupę głośne wyznanie Daniela Martyniuka. 37-letni syn króla disco polo przyznał niedawno, że pobiera od mamy comiesięczne wsparcie finansowe, bo nie zamierza pracować na etacie. Reakcja samozwańczego "Króla TVN-u" była kwestią czasu.

Wojewódzki kpi z MartyniukaWojewódzki kpi z Martyniuka
Źródło zdjęć: © YouTube: TVN, instagram @di_em_em

Daniel Martyniuk od lat dostarcza portalom plotkarskim i rozrywkowym materiałów na czołówki. Ostatnio syn Zenona i Danuty Martyniuków ponownie wywołał ogromne poruszenie w sieci, zdobywając się na szczere wyznanie na temat swojego portfela.


WIDEO
Piotr Mróz kibicuje Filipowi Chajzerowi. "Będę stał po jego stronie"

37-letni celebryta ujawnił, że każdego miesiąca otrzymuje od swojej mamy "kieszonkowe" w wysokości około 1,5 tysiąca złotych na życie. Co ciekawe, powodem takiej sytuacji jest fakt, że młody Martyniuk kategorycznie odmawia podjęcia pracy w swoim wyuczonym zawodzie nawigatora morskiego, mimo że czekałaby tam na niego pensja w wysokości około 4 tysięcy euro.

Kuba Wojewódzki punktuje Martyniuka w "Mea Pulpie"

Kuba Wojewódzki nie czekał długo z ripostą w kierunku syna gwiazdora disco polo. Dziennikarz, który co tydzień na łamach tygodnika "Polityka" z ironią punktuje absurdy i potknięcia znanych osób, postanowił skomentować zawodowe wybory Daniela.

W opublikowanym we wtorkowym wydaniu felietonie Wojewódzki połączył morską profesję Martyniuka z jego niechęcią do zarabiania własnych, sporych pieniędzy. Dziennikarz zamieścił w rubryce krótki, ale niezwykle dotkliwy wpis:

Daniel Martyniuk, lat 37, ujawnił, że co miesiąc dostaje od mamy mniej więcej 1,5 tys. zł na życie. Bo nie chce pracować za 4 tys. euro jako nawigator. Stara zasada nawigacji: Omijaj drogi płatne.

Daniel Martyniuk nie chce pracować. Celna riposta Wojewódzkiego

Kuba Wojewódzki brutalnie i z dużą dawką humoru obśmiał postawę 37-letniego Daniela Martyniuka, który otwarcie przyznaje, że woli skromniejsze życie sponsorowane przez mamę niż podjęcie się jakiejkolwiek pracy.

Jakiś czas temu Martyniuk otrzymywał znacznie większe kieszonkowe, gdyż dokładał się do tego także jego ojciec. Zenek podjął jednak decyzję o zaprzestaniu wspierania finansowego syna, co w przeszłości wielokrotnie stawało się kością niezgody.

Daniel Martyniuk
Daniel Martyniuk © Licencjodawca
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY