Dziennikarka jest naprawdę w dobrej formie. Nie tylko wygląda fantastycznie, ale także sama podkreśla, że tak się czuje. Po spektakularnej metamorfozie, a także zmianach w odżywianiu stwierdziła, że potrzebuje szczerej rozmowy. Udzieliła wywiadu dla jednej z gazet, w którym zdradziła, jak to jest być zranioną. Przyznała, że w jej życiu było kilka takich osób.
Doszłam do wniosku, że lepiej mieć stoickie nastawienie do świata i jak w chińskim przysłowiu wystarczy poczekać, usiąść nad brzegiem rzeki, a ciało twojego wroga i tak przed tobą przepłynie. Los wszystko za nas dopełni. Nie bez powodu mówi się, że karma wraca. Nie jestem małostkowa, ale jeśli ktoś dotknął mnie do żywego, zranił, to trudno o tym zapomnieć - wyznała Kinga w Gali
Myślicie, że chodzi o jej byłego męża Tomasza Lisa?