Był u nich Książulo. Teraz wyznają: "Ten rok dał nam bardzo w kość"

Katarzyna Złotowska
KsiążuloKsiążulo
Źródło zdjęć: © Facebook@EwaZaprasza, YouTube@ksiazulo

Właściciel restauracji "Ewa Zaprasza", którą kilka miesięcy temu odwiedził Książulo, przekazał klientom "dobrą i złą" wiadomość. – W tym roku będziemy pracowali nieco dłużej niż zwykle, ale świąt nie będzie – napisał Łukasz Dmochowski na Facebooku. Ujawnił też, że personel jest zmęczony.

Szymon "Książulo" Nyczke na początku lipca wrzucił na YouTube'a vlog z wizyty w restauracji "Ewa Zaprasza" w Łebie, którą podsumował jako "najlepszą, w jakiej był". Właściciel lokalu po publikacji recenzji youtubera odnotował znaczny wzrost klientów, z którymi kontaktuje się poprzez Facebooka. W środę wydał specjalny komunikat.


WIDEO
Zrobiliśmy test mrożonych pizz. Czy pizza Książula okaże się najlepsza?

Restauracja polecana przez Książula wydała oświadczenie

Na facebookowym profilu łebskiej restauracji pojawiło się oświadczenie dotyczące najbliższych planów pracy lokalu. Właściciel poinformował klientów, że ma "dwie wiadomości – jedną dobrą i jedną złą, nawet bardzo złą". Wyjaśnił:

Najpierw dobra. W tym roku będziemy pracowali nieco dłużej niż zwykle, zamykamy dopiero 7 grudnia. Potem, jak co roku, robimy remont. Otwieramy też nieco wcześniej, bo 29 grudnia.

"Czas na złą. Cytując Grincha: w tym roku świąt nie będzie. Niestety z kilku powodów jesteśmy zmuszeni zawiesić co najmniej na rok nasze cateringi świąteczne, zarówno wigilijny, jak i wielkanocny. Głównym powodem jest remont – w tym roku jego część obejmująca kuchnię będzie nieco poważniejsza niż zwykle i będzie trwała do samych świąt. W praktyce uniemożliwi to nam jakiekolwiek gotowanie, z wyjątkiem przygotowania śledzi w słoiczkach na wysyłki kurierskie" – dodali.

Właściciel restauracji podał, że na wprowadzenie zmian ma też wpływ zmęczenie personelu. Choć nie wskazał dokładnego powodu, można wnioskować, że nagły wzrost popularności lokalu po wizycie Książula dodał pracy całej obsłudze. Czytamy:

Ten rok dał nam bardzo w kość. Sezon był niezwykle intensywny i długi, do dzisiaj we wszystkie weekendy mamy pełne obłożenie, a i w tygodniu nie próżnujemy.

"By móc zrealizować wszystkie urlopy, musimy restaurację zamknąć na przynajmniej dwa tygodnie. O ile catering wielkanocny raczej zniknie z naszego kalendarza na stałe – pogodzenie otwartej restauracji ze stale rosnącą liczbą zamówień jest już praktycznie niemożliwe, o tyle do decyzji na temat Wigilii wrócimy za rok" – dodali.

Właściciel restauracji na koniec oświadczenia poprosił klientów o zrozumienie sytuacji. "Niestety nie możemy robić żadnych wyjątków – główna kuchnia będzie nieczynna do samych świąt i nie będziemy w stanie przygotować nawet mniejszej liczby potraw dla nawet najbardziej stałych klientów. Wiemy, że ta sytuacja pokrzyżuje plany świąteczne w wielu domach i z góry za to przepraszamy. Mam nadzieję, że jakimś pocieszeniem będą wysyłki kurierskie śledzi, które będziemy realizowali bez zmian" – poinformował.

Książulo
Książulo przychylnie ocenił restaurację "Ewa Zaprasza" © YouTube@ksiazulo
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!