Meghan Markle nie musi piec i sprzątać (chyba), ale po raz pierwszy spędza święta w deszczowym Londynie z obcymi ludźmi, zamiast w słonecznym Los Angeles z rodzicami i przyjaciółmi. Do tego dochodzą nieustanne szkolenia, treningi i konsultacje na temat etykiety zachowania przyszłej księżnej. Meghan, której życie było wypełnione jej ukochaną pracą, słońcem i spotkaniami z bliskimi, teraz musi uczyć się jak wysiadać z auta czy nawet jak reagować w razie bycia porwanym.
Jak donosi RadarOnline - ostatnio Meghan zrobiła ukochanemu awanturę! Para pokłóciła się o życie aktorki w Londynie, 0 jej brak niezależności, którą tak ceniła w swoim poprzednim życiu, o wszystkie restrykcje i zakazy, których musi przestrzegać jako członkini rodziny królewskiej i o to, że bardzo tęskni za domem, a jej zdaniem Harry nie rozumie jak ona się czuje.
Na pewno para jest już pogodzona, a Megahn szykuje się do kolejnego publicznego wyjścia. Tym razem zobaczymy ją na świątecznej mszy.