Rzeczniczka Trumpa z debiutem pełnym wpadek. Ekspert wyłapał osobliwe sygnały

Pierwsze wystąpienie Katie Zacharii w roli rzeczniczki prasowej Białego Domu odbiło się szerokim echem w mediach. Maurycy Seweryn, ekspert od mowy ciała, wskazał zachowania mogące świadczyć o napięciu: unikanie kontaktu wzrokowego, oblizywanie warg i częste poprawianie włosów.

Katie Zacharia zadebiutowałaKatie Zacharia zadebiutowała
Źródło zdjęć: © Getty Images
Paweł Ćwikliński

Katie Zacharia zastąpiła Karoline Leavitt na stanowisku rzeczniczki prasowej Białego Domu. We wtorek 13 października po raz pierwszy wystąpiła w sali briefingowej. W przemówieniu zapowiedziała promowanie programu Donalda Trumpa i odniosła się do wyborów uzupełniających do Kongresu.


WIDEO
Skolim nie ukrywa, że jest bardzo wierzący. Czy był kiedyś hejtowany przez wzgląd na swoją wiarę?

Katie Zacharia okiem eksperta

Jej debiut szybko stał się przedmiotem komentarzy. "New York Times" napisał: "Przez osiem minut czytała przygotowany tekst, udzieliła głosu tylko trzem dziennikarzom i zaliczyła niezręczną wpadkę". Wpadka dotyczyła odpowiedzi na pytanie o łączenie obowiązków zawodowych z wychowywaniem dzieci. Zacharia pomyliła prezydenta Stanów Zjednoczonych z własnym mężem.

Mój prezydent… Och, przepraszam, mój mąż! To dobre! Mojego męża nie ma tutaj, ponieważ w naszej rodzinie obchodzimy dwie uroczystości urodzinowe – powiedziała.

W rozmowie z Plejadą Maurycy Seweryn przeanalizował zachowanie nowej rzeczniczki. Zacharia ma doświadczenie w wystąpieniach publicznych. Wcześniej pracowała jako komentatorka m.in. w Fox News i Newsmax. Zdaniem eksperta jej wcześniejsze medialne wystąpienia różniły się jednak od debiutu w Białym Domu.

Ocenił, że Zacharia była dobrze przygotowana pod względem wyglądu, głosu oraz komunikacji niewerbalnej. Jednocześnie zwrócił uwagę na objawy, które mogą towarzyszyć stresowi podczas wystąpienia. Według niego zwiększone zapotrzebowanie organizmu na tlen było widoczne w przerwach między wypowiadanymi słowami.

Kiedy człowiek zaczyna się denerwować, kiedy rośnie poziom adrenaliny wywołany między innymi nową rolą, wówczas organizm potrzebuje znacznie więcej tlenu. Ta potrzeba często jest widoczna między słowami, które wypowiada nowa rzecznik. Jest to klasyczny sygnał zdenerwowania. Elementem potwierdzającym, że jest to sygnał stresu, jest silne wysuszenie aparatu mowy, ponieważ nowa rzecznik bardzo często oblizuje wargi – tłumaczył.

Katie Zacharia dała sporo do zrozumienia mową ciała

Jak wynika z analizy, w pierwszej części konferencji, od pierwszej do dziesiątej minuty, rzeczniczka często skupiała wzrok na przygotowanym tekście zamiast na dziennikarzach. W drugiej części, gdy odpowiadała na pytania, utrzymywała kontakt wzrokowy i przyjęła bardziej poważny sposób prezentowania się:

W tej pierwszej części nowa rzecznik bardzo często unikała kontaktu wzrokowego z dziennikarzami, koncentrując się na tym, co czyta. Problem polega na tym, że bardzo często tego typu zachowania są odbierane jako sygnał stresu. W drugiej części, kiedy odpowiadała na pytania dziennikarzy, ten kontakt był stały. Chciała pokazać, że jest pewna siebie. Mniej się uśmiechała. Była bardziej poważna gestem tzw. wieży. Chciała pokazać, że kontroluje sytuację i jest pewna tego, co mówi.

Seweryn zwrócił również uwagę na przenoszenie ciężaru ciała z lewej nogi na prawą i z powrotem. Według niego powtarzalny ruch mógł pełnić funkcję samouspokajającą. Ekspert określił go jako zachowanie atawistyczne.

Za kolejny sygnał napięcia uznał częste poprawianie włosów. Zastrzegł, że taki gest może wynikać z samej długości fryzury, ale w przypadku Zacharii nie pojawiał się podczas innych wypowiedzi medialnych.

Elementem, który potwierdzał zdenerwowanie jako charakterystyczne, ponieważ dotyczył przestrzeni twarzy, było częste poprawianie włosów. Owszem, zdarza się to osobom, które mają długie włosy tak jak nowa rzecznik, ale nie zdarzało się jej to w czasie innych wypowiedzi medialnych. Człowiek, który się denerwuje, chce wyglądać lepiej - przyznał.
Katie Zacharia przy mównicy
Katie Zacharia przy mównicy © Getty Images
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE