Ostrzegali Joannę Przetakiewicz przed Rinke Rooyensem. Na co zwracali uwagę, by uważała?
Ostrzegali Joannę Przetakiewicz przed Rinke Rooyensem. Na co zwracali uwagę, by uważała?
Joanna Przetakiewicz żyje jak w bajce, spełnia swoje marzenia, prowadzi świetnie prosperujące biznesy, a do tego wszystkiego jest zakochana po uszy. Od ponad roku jest w związku z Rinke Rooyensem, holenderskim producentem telewizyjnym, którego majątek należy liczyć w milionach.
Joanna Przetakiewiecz z Rinke Rooyensem
Elwira Szczepańska
Udostępnij
Joanna Przetakiewicz - przed czym ją ostrzegano, zanim związała się z Rinke Rooyensem?
Joanna Przetakiwicz i Rinke Rooyens stworzyli jedną z najbardziej malowniczych par polskiego show biznesu. Widać, że bardzo dobrze czują się w swoim towarzystwie i są bardzo szczęśliwi. Okazuje się jednak, że znajomy bizneswoman ostrzegali ją przed producentem i tylko temu, że zaufała swojej intuicji, stworzyli związek i do dzisiaj są razem.
„Nie poświęciłabym pięciu sekund komuś, kto jest playboyem, bawi się kobietami. To wybitnie asexualne, niemęskie typy. A o nim krążyły niechlubne opinie. Usłyszałam od kilku znajomych „Uważaj na niego,on jest jakiś dziwny”. Ludzie często ferują wyroki o innych, chociaż wcale ich nie znają. Odpowiadałam: Mam swoją intuicję...” o początkach naszej relacji z @rinke w bardzo prywatnym wywiadzie w najnowszym numerze @pani_magazyn - napisała na swoim Instagramie Przetakiewicz.
Mimo niechlubnych opinii o Rinke, Joanna dała sobie i jemu szansę, nie poszła za głosem ludzi, którzy, niestety często, wydają werdykty, bez znajomości tematu. Po raz kolejny okazuje się, że dojrzałość i mądre decyzje, to mocna strona bizneswoman.
W wielu wywiadach Przetakiewicz mówi o tym, że o relację trzeba dbać. O swojej z producentem opowiedziała kiedyś naszej reporterce. Zwierzyła się wtedy, że trzyma się 4 złotych zasad, które są potrzebne, żeby w związku utrzymać temperaturę i stabilność. Powiedziała:
Kiedy patrzę na Rinke, który przygotowywał róże, kąpiel, mówi do mnie w taki, a nie inny sposób, po prostu się troszczy i opiekuje, to nie ma nic bardziej inspirującego i bardziej kręcącego dla kobiety niż taka, a nie inna postawa. (…) On, jako reżyser i producent, ma dużo więcej pomysłów niż ja. Nasz podział jest taki, że on dba o tą szaleńczą stronę: niespodzianki, zaskoczenia. Ja natomiast dbam o takie życie codzienne, niespodzianki i taką troskę. Według psychologów mężczyźni potrzebują tylko czterech rzeczy: spokoju, jedzenia, seksu i docenienia. Czyli podziwu. Staram się wszystkie te cztery zapewniać.
Życzymy wielu lat w szczęściu, a dobre rady Joanny Przetakiweicz może należy wziąć sobie do serca?