Ilona zdradziła jeszcze dziennikowi, że choć nie była to praca jej marzeń, miała swoje dobre strony:
Dobrze, że ta praca jej nie wciągnęła, bo jak poradzilibyśmy sobie bez takich perełek jak Nie kłam kochanie czy Nigdy w życiu? Łepkowska pracowała też nad Klanem, nad scenariuszem do Na dobre i na złe, nad Och Karol czy Jeszcze raz. Pomyśleć, że mało brakowało, a mogłaby zajmować się czymś zupełnie innym!