Ilona Felicjańska była bita przez męża. Wstrząsające wyznanie o przemocy domowej

Ilona Felicjańska otworzyła się nt. przemocy domowejIlona Felicjańska otworzyła się nt. przemocy domowej
Źródło zdjęć: © KAPiF

Ilona Felicjańska przez lata gościła na nagłówkach mediów rozrywkowych w kontekście skandali, uzależnienia oraz burzliwych relacji uczuciowych. W najnowszym, niezwykle poruszającym wywiadzie dawna modelka zdecydowała się na rozliczenie z przeszłością. Gwiazda otwarcie opowiedziała o fizycznej i psychicznej przemocy, jakiej doświadczyła w związku.

Wielu internautów pamięta dramatyczne wpisy, które w przeszłości pojawiały się na profilach społecznościowych gwiazdy. Były to desperackie apele o pomoc, w których modelka pisała o pobiciu we własnym domu i interwencjach policji. U Żurnalisty Felicjańska przyznała, że tamte publikacje były niekontrolowanym krzykiem rozpaczy osoby uwikłanej w ciągły dramat.


WIDEO
TYLKO U NAS. Kasia Dziurska o trudach życia z Hashimoto i SIBO. "Najchętniej bym nie wychodziła z domu" [WIDEO]

Zapytana wprost przez prowadzącego, dlaczego przez tak długi czas nie zdecydowała się szczerze i publicznie opowiedzieć o doświadczaniu przemocy fizycznej, odpowiedziała bez ogródek:

Bo nie chcę być ofiarą, bo nie chcę wzbudzać litości, nie chcę wzbudzać kolejnego hejtu. A poza tym Paul zadzwonił do mnie i powiedział: "Jak będziesz te bzdury mówiła, to cię zniszczę". Zrobił to, będąc pod wpływem alkoholu – wyznała była modelka.

Piekło w związku Ilony Felicjańskiej. "Nienawidzę cię, nie odchodź"

W dalszej części rozmowy była modelka szczegółowo przeanalizowała psychologiczne pułapki, w jakie wpada osoba żyjąca z przemocowym partnerem. Opisała relację opartą na skrajnościach, w której ogromne wyznania miłości przeplatały się z psychiczną i fizyczną destrukcją.

Felicjańska zwróciła uwagę na skomplikowane zaburzenia osobowości partnera, które uzależniały ją od związku i utrudniały podjęcie decyzji o ostatecznym odejściu:

Moją częścią jest nie tylko uzależnienie, ale też jest przemoc. Jeżeli trafiasz na niesamowitego, inteligentnego narcyza, osobowość narcystyczną, którą bardzo kochasz, ale jesteś uwikłana w uzależnienia, a jednocześnie okazuje się, że on ma zaburzenia osobowości borderline. Osoba zrobi wszystko, żeby ci pokazać największą możliwą miłość po to, żeby później niszczyć cię i udowadniać sobie, że ty jednak nie odejdziesz. To jest takie: "nienawidzę cię, nie odchodź" – opowiedziała Felicjańska.

Gwiazda wyjawiła również, że w momentach eskalacji agresji pod wpływem alkoholu i wzywania służb, to ona była przedstawiana jako strona agresywna, co potęgowało w niej poczucie bezsilności i zagubienia.

Ilona Felicjańska tłumaczy, dlaczego trwała w toksycznej relacji

Ilona Felicjańska szczerze przyznała, że zanim sama doświadczyła przemocy domowej, nie rozumiała kobiet trwających w takich relacjach. Dopiero osobista tragedia pozwoliła jej pojąć, jak silne mechanizmy psychiczne i poczucie niskiej wartości trzymają ofiarę przy oprawcy.

Głównym powodem nawracania do toksycznego partnera była chęć powrotu do chwil, w których związek przypominał bajkę:

Zawsze myślałam: jak kobieta może chcieć być z mężczyzną, który ją bije? Przecież powinna po prostu odejść. I być może musiałam tego doświadczyć, żeby zrozumieć, na czym to polega (...) Dostałam przepiękne życie z tym człowiekiem, tylko jednocześnie było ono tak destrukcyjne, że o mało nie umarłam. Ta relacja to nie był tylko alkohol, bo było w niej dużo trzeźwości, podróży, teatru i muzeów. I właśnie dlatego byłam w tym pogubiona – po tym, co było złe, ciągle chciałam wracać do tego pięknego, którego też było bardzo dużo – zdradziła gwiazda.

Ilona Felicjańska chce pomagać kobietom. "Nie z pozycji ofiary"

Dziś Ilona Felicjańska znajduje się w zupełnie innym miejscu. Po przejściu terapii społecznościowej, uporządkowaniu spraw osobistych i przepracowaniu własnych mechanizmów obronnych, chce wykorzystać swoje trudne doświadczenia, by nieść realną pomoc innym osobom w podobnej sytuacji.

Gwiazda napisała książkę dotyczącą uzależnienia, depresji oraz przemocy i planuje edukacyjne spotkania z kobietami w mniejszych miejscowościach. Zaznacza jednak, że nie chce budować swojej obecności w mediach na odgrywaniu roli pokrzywdzonej:

Ja chcę o tym mówić na głos. Nie z pozycji ofiary albo stania na piedestale, że jestem mądrzejsza. Jestem taka sama jak każdy inny i moje doświadczenia chcę wykorzystać, żeby pomagać innym (...) Trzeba było zrozumieć, jakie mechanizmy we mnie były, że się na to godziłam, jak bardzo byłam zagubiona i miałam nieukształtowane poczucie wartości – podsumowała w rozmowie z Żurnalistą.
Ilona Felicjańska
Ilona Felicjańska © KAPiF | KAPIF.pl
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ