Po pierwsze, nie ma wzmianki o tym, że rodzice głównej bohaterki zostali zamordowani podczas okupacji niemieckiej. (…) Widz nieznający historii odnosi wrażenie, że zabójstwa Żydów w Polsce są na porządku dziennym i że historyczne wydarzenie, jakim był Holokaust, jest zawiniony przez Polaków. Widz, zwłaszcza nieznający historii Europy, wynosi z filmu przekonanie, że to Polacy wymordowali europejskich Żydów i zrabowali ich majątek - czytamy w liście Ligi do dyrektorki Polskiego Instytutu Filmowego.
PISF odpowiedział na apel. Rzecznik prasowy skomentował całe zamieszanie w rozmowie z portalem Onet.pl
Instytut nie ma prawa ingerowania w kształt artystyczny filmów. Wolność twórców do subiektywnej wizji artystycznej jest niepodważalną wartością konstytucyjną.