Ekspertka z "Rozmów w toku" zjadła pizzę Książula. Niewybredna ocena. "Jestem szybka i łatwa, ale..."

Wokół mrożonej pizzy wypuszczonej przez Książula wciąż nie milkną gigantyczne kontrowersje, a do dyskusji włączają się kolejne znane twarze. Tym razem po głośny produkt z marketu sięgnęła znana przede wszystkim z programu "Rozmowy w toku" Aleksandra Sarna, która postanowiła podzielić się swoją bezkompromisową recenzją w sieci.

Aleksandra Sarna, KsiążuloAleksandra Sarna, Książulo
Źródło zdjęć: © Instagram@aleksandra.sarna, Youtube@ksiazulo

Od debiutu autorskiej mrożonki Szymona Nyczke, znanego w sieci jako Książulo, polski internet żyje niemal wyłącznie składem, ceną i bilansem kalorycznym tego przysmaku. Choć produkt w ekspresowym tempie znika z lodówek, na influencera spadła bezlitosna krytyka ze strony dietetyków i części rozczarowanych fanów. W medialną burzę niespodziewanie wtrąciła się Aleksandra Sarna. Znana z ciętego języka specjalistka skosztowała słynnego placka i podsumowała go w sposób, obok którego po prostu nie da się przejść obojętnie.


WIDEO
Pizza "Muala" i kryzys wizerunkowy Książula. Czy to początek końca gastronomicznej gwiazdy?

Aleksandra Sarna pokusiła się o niewybredny komentarz po zjedzeniu pizzy Książula

Aleksandra Sarna na celownik wzięła kulinarny hit internetu. Po skosztowaniu pizzy Książula opublikowała na InstaStories krótkie, lecz wyjątkowo pikantne podsumowanie, nawiązujące do znanego powiedzenia.

Zjadłam pizzę Książula. I to nieprawda, że jestem tym, co jem. Tzn. na bank jestem szybka i łatwa, ale nie jestem tłusta!!!! – wypaliła na profilu.

Pizza Książula, a zwłaszcza wariant "Fat Peppa", to prawdziwa bomba kaloryczna – cały placek waży ponad pół kilograma i dostarcza niemal 1780 kcal oraz aż 9,3 g soli, co czyni go jedną z najbardziej kalorycznych mrożonek na polskim rynku.

Aleksandra Sarna przeszła gigantyczną przemianę

Aleksandra Sarna dała się poznać widzom jako ekspertka programu "Rozmowy w toku", gdzie przez lata występowała jako psycholożka. Dziś wygląda zupełnie inaczej niż w czasach telewizyjnej kariery. Przeszła imponującą metamorfozę, schudła aż 80 kilogramów, zmieniła fryzurę, a także odświeżyła swój wizerunek. Sama otwarcie mówiła, że przez lata zmagała się z otyłością, insulinoopornością i niedoczynnością tarczycy, a w walce o zdrowie zdecydowała się nawet na dwie operacje bariatryczne.

Jak podkreślała, motywacją do zmian nie były względy estetyczne, lecz troska o zdrowie i przyszłość rodziny. Szczególnie ważnym momentem okazało się macierzyństwo.

Momentem alarmującym było wczesne wzrastanie mojego dziecka, bo pomyślałam sobie, że zaraz ono wstanie na dwóch nogach, ale ja za nim nie podbiegnę, bo nie dam rady – mówiła w programie "Pytanie na śniadanie".
Aleksandra Sarna o pizzy Książula
Aleksandra Sarna o pizzy Książula © Instagram@aleksandra.sarna
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY