Edyta Górniak i Dariusz K. byli małżeństwem, ale rozstali się w 2008 roku. Ich syn, Allanek został pod opieką mamy, a tata zajmował się nim od czasu do czasu, zanim wylądował za kratami.
Teraz piosenkarka miała problem. Chciała wyjechać z synem za granicę, ale jego paszport uległ przedawnieniu w zeszłym roku. Do wydania nowego dokumentu potrzeba podpisu dwóch rodziców:
- Staram się o paszport dla Allana, co nie jest proste, odkąd nie możemy uzyskać zgody od drugiego rodzica... Póki oboje rodziców żyją, to niezależnie od sytuacji, w jakiej się znajdują, musi być zgoda obojga - mówiła w grudniu Edyta Górniak.
Podejrzewano, że Dariusz K. specjalnie nie podpisał papierów, żeby zrobić na złość byłej żonie. Edyta zaczęła walczyć z tatą Allanka, przez myśl przeszło jej nawet odebranie ojcu praw rodzicielskich. Na szczęście to nie było konieczne. Dariusz K. w towarzystwie notariusza podpisał niezbędne dokumenty.
- Nie chciał ograniczać synowi kontaktu ze światem. Allanek od niemowlęcia zwiedzał z rodzicami świat, kiedy jeszcze byli razem i bardzo to lubił. Darek chce, by nadal miał tę możliwość - powiedział znajomy rodziny w rozmowie z Super Expressem.
Teraz sławna mama wyjedzie z synem do Tajlandii i wróci dopiero w połowie kwietnia, po drugiej rozprawie sądowej Dariusza K.