Po 21 latach od występu na Eurowizji, w rozmowie z Radiem ZET, Edyta Górniak zdradziła swój eurowizyjny sekret. Podczas występu w Dublinie gwiazda nie chciała, aby pokazywano ją z profilu. Powodem był brzuch, który przy niekorzystnych ujęciach zwracał na siebie uwagę.
Pamiętam wiele detali. Mimo upływu lat to było świetnie zorganizowane, niesamowite doświadczenie. Dużo stresu, olbrzymie miejsce, więc trzeba było wcześniej się znaleźć za kulisami, żeby nie wyjść z zadyszką na scenie. Pamiętam, że jak nagrywaliśmy próbę generalną zapraszano artystę do takiego pokoju, gdzie pokazywano jak zarejestrowano obraz i dźwięk, i proszono o uwagi. Wszyscy przyjmowali te uwagi naturalnie, nic ich nie dziwiło, spisywali notatki. Jak mówiłam, że tutaj jak pracuję przeponą z boku to ten brzuch tak trochę rośnie i to brzydko wygląda, że jakby mogli mnie pokazywać z boku - dokładnie tak zrobili. Takie niby proste, ale czasami trudne do osiągnięcia
Tym sposobem Edyta Górniak, być może nieświadomie, skrytykowała organizację ubiegłorocznego Sylwestra. Po występie we Wrocławiu obiektem wielu dyskusji był jej brzuch. Naszym zdaniem zupełnie niepotrzebnie.