Edyta Górniak wsparła podopiecznych Domu Pomocy Społecznej w Krakowie
Edyta Górniak, korzystając ze słonecznej z korzystnej pogody, wybrała się na targ. Ubrana w żółty dres i chroniąc usta i nos za czarną chustą, swobodnie spacerowała między stoiskami. Kupiła całą masę produktów, w tym m.in. owoce, warzywa, a nawet kwiaty. Jej siatki były wypełnione niemal po brzegi.
Czyżby piosenkarka uzupełniała braki w domowych zapasach? Nic bardziej mylnego. Okazuje się, że Górniak nie kupowała produktów dla siebie, a dla potrzebujących. Po zakończonych zakupach wybrała się do Domu Pomocy Społecznej w Krakowie. Spotkała się z panią dyrektor, której wręczyła pakunki.
Nie mogła wejść do środka, by spotkać się z mieszkańcami, złożyła jednak obietnicę, że gdy epidemia koronawirusa się uspokoi, wróci do placówki:
W podziękowaniu za dobre serce dostała od seniorów symboliczny podarunek.