Dominikę i Michała łączyły nie tylko relacje prywatne, ale i zawodowe. Żona artysty była także jego menadżerką. Po pięciu latach postanowiła zrezygnować z tej funkcji.
Rozeszliśmy się z mężem zawodowo. Musieliśmy podjąć takie kroki, żeby w domu nie rozmawiać tylko o pracy. To się bardzo odbijało na nas wszystkich. Muszę się zająć rozwojem swoim, rodziny i dzieci - mówi w rozmowie z Faktem
Para wciąż szuka kompetentnej osoby, która zajęłaby się karierą Michała.
Wciąż szukamy osoby, która mogłaby przejąć moje obowiązki, ale to bardzo ciężka praca i jeszcze nikogo nie znaleźliśmy. Michał jest na takim etapie, że wiele robi sam. Niewykluczone, że zajmie się tymi obowiązkami na dłużej - dodaje
Miejmy nadzieję, że wszystko pójdzie jednak zgodnie z planem i parze uda znaleźć się godnego następcę Dominiki.