Do drzwi Jennifer Aniston zapukały służby. Okrutny żart z aktorki, wszczęto dochodzenie
Do drzwi Jennifer Aniston zapukały służby. Okrutny żart z aktorki, wszczęto dochodzenie
Jennifer Aniston jest uwielbianą aktorką, padła jednak ofiarą bezdusznego "żartu". Do jej drzwi zapukały postawione na nogi służby. Teraz wszczęto dochodzenie.
Jennifer Aniston zdobyła międzynarodową sławę dzięki roli Rachel Green w kultowym serialu "Przyjaciele". Była to rola, która zapewniła jej rozpoznawalność na całym świecie i otworzyła drzwi do dalszej kariery. Po zakończeniu emisji serialu, Aniston zdobyła uznanie również w kinie, występując w takich filmach jak "Dorwać byłą", "Marley i Ja" oraz "Zabójczy rejs". Jej fani od lat żałują, że jej związek z Bradem Pittem przeszedł do historii.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEO
Monika i Robert Janowscy o Jakubie Badachu w The Voice of Poland.
Do drzwi Jennifer Aniston zapukały służby
Jennifer Aniston mieszka w luksusowej willi w Bel Air, jednej z najbogatszych dzielnic Los Angeles. Rezydencja, której wartość szacowana jest na 21 milionów dolarów, oferuje wiele udogodnień, w tym odkryty basen, siłownię oraz prywatne studio jogi. Aktorka może cieszyć się także przepięknymi widokami z tarasu oraz mnóstwem przestrzeni umożliwiającej komfortowe życie.
Niestety, ostatnio jej poczucie bezpieczeństwa zostało wystawione na próbę. Jak podaje "The Independent", Jennifer Aniston otworzyła drzwi służbom, które przyjechały zaniepokojone. Okazało się, że otrzymano zgłoszenie, w którym ktoś przekazał, że "przyjaciółka nie radzi sobie" i mówi o "spotkaniu po drugiej stronie".
Służby szybko ustaliły, że aktorka padłą ofiarą tzw. swattingu. Nie jest pierwszą gwiazdą, która musi się z tym zmierzyć, wcześniej podobne zgłoszenia były składane w sprawie Rihanny czy Justina Biebera.
Jennifer Aniston ma się dobrze i nie planuje zrobić sobie krzywdy, co ustalono po rozmowie z gwiazdą. Aktorka z pewnością najadła się strachu, widząc policję na swoim progu, a cała sytuacja nie była dla niej komfortowa.
Policja w tej chwili stara się ustalić wszelkie okoliczności zdarzenia, które traktuje jako celowe fałszywe zgłoszenie, co naraża państwo nie tylko na koszty, ale też może sprawić, że inna osoba, która naprawdę potrzebuje pomocy, jej nie otrzyma.
Polonistka-edytorka z wykształcenia, dziennikarka z zamiłowania, artystka z pasji.
Wykształcenie zdobywała na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, gdzie ukończyła filologię polską ze specjalizacją nauczycielką i edytorską, choć już w szkole podstawowej współpracowała ze szkolnymi periodykami i działała w radiowęźle.
Z Wirtualną Polską związana od 2023 roku, gdy dolączyła do redakcji Jastrząb Post, gdzie pełni funkcję redaktorki. Tematy, które są najbliższe jej sercu to brytyjska rodzina królewska i szeroko pojęta kultura.
Prywatnie miłośniczka kultury we wszystkich jej aspektach i niestrudzona szwędaczka po muzeach. Uwielbia wszystko, co włoskie. Jeśli tylko ma szansę, ucieka z miasta w Pieniny. Maluje akwarele i dzieli się swoją sztuką ze światem