Od wielu miesięcy A-Rod wraz z rodziną zastanawiali się, co podarować na urodziny J.Lo. Przygotowania do tego specjalnego dnia trwały prawie pół roku.
Przez ich głowy przeleciało wiele pomysłów, od wystawnej biżuterii poprzez nieruchomość, kończąc na samochodzie. Pojawił się tylko jeden mały problem.
Po starannym zaplanowaniu niespodzianki, ukochany Jennifer Lopez zawiązał jej oczy i zaprowadził przez ogród na podjazd. Gdy emocje sięgnęły zenitu, były baseballista ściągnął opaskę z oczu piosenkarki i wtedy zobaczyła swój prezent, którym przyjechały dziewczynki!
Jazda samochodem jest trochę, jak jazda na rowerze. Jeśli raz się nauczysz, to pamiętasz, jak to się robi do końca życia. Dlatego piosenkarka wsiadła za kierownicę i zabrała ukochanego na romantyczną przejażdżkę po okolicy.