Ostatnio paparazzi przyłapali Celine, kiedy wychodziła z Ken Clubu w Paryżu. Może była to specjalna okazja, a może po prostu sam Paryż tak podziałał na gwiazdę, ale jedno jest pewne - wyglądała kwitnąco!
Celine miała na sobie jasne garniturowe spodnie w kant, o najmodniejszej długości 7/8, do których dobrała bluzkę bez rękawów, ze stójką i intrygującą kokardą z przodu oraz szpilki w tym samym kolorze.
Uśmiechnięta gwiazda machała fanom i paparazzi. Widać, że Celine powoli wraca do swojej poprzedniej, radosnej formy. Bardzo nas to cieszy.