TYLKO U NAS! Bracia Golec brutalnie o dopłatach dla artystów. "Słaby artysta będzie głodował" [WIDEO]
Dopłaty do emerytur dla artystów wywołały olbrzymie kontrowersje w skali całego kraju. Ustawa weszła w życie, a my zapytaliśmy braci Golec, jak się na to zapatrują. Czy zgadzają się ze Skolimem?
Dopłaty do emerytur dla artystów są jednym z najgorętszych tematów w życiu społeczno-politycznym Polski w ostatnich miesiącach. Najgłośniejszym orędownikiem bojkotu tego pomysłu był Skolim. Sąd ostatecznie uchwalił jednak ustawę. Co na ten temat myślą Paweł i Łukasz Golcowie?
Bracia Golec o dopłatach dla artystów
W rozmowie z Karoliną Motylewską z Jastrząb Post wprost przyznają, że nie śledzili afery zbyt uważnie. Proponują jednak bardziej wnikliwe podejście do tego, jacy artyści będą dostawać pieniądze. Według Golców niektórzy z nich są "kombinatorami", którzy szukają dogodnej okazji aby uszczknąć sobie trochę grosza.
Na pewno są artyści, którzy potrzebują wsparcia. Są tacy, którzy są kombinatorami, całe życie kombinowali. Jeżeli jest coś, co może to zweryfikować, to niech weryfikuje. (...) Taka sprzątaczka też chciałaby, żeby jej dopłacać do emerytury, kasjer też by chciał. A czy ma taką możliwość? No nie wiem, czy ma.
Chwilę później padło znacznie mocniejsze stanowisko:
Słaby artysta będzie głodował. Jak ktoś jest fachowcem, to będzie miał dobrą robotę.
Jak pracuje się Golcom w duecie i co sądzą o Skolimie? Wszystkiego dowiecie się z całości materiału wideo.
Absolwent filologii angielskiej na Uniwersytecie Śląskim. Poprzednio związany z Polską Press (Nasze Miasto, Dziennik Zachodni) i kilkoma niezależnymi portalami poświęconymi muzyce alternatywnej. W Wirtualnej Polsce od 2023 roku - zajmuje się zarówno tworzeniem treści, jak i wydawaniem materiałów na Jastrząb Post. Lista interesujących go tematów jest zdecydowanie za długa, aby ją tutaj pomieścić, wyróżnić można jednak japońską beletrystykę, horrory (ambitne i te znacznie mniej ambitne), niezależne gry wideo, punk i możliwie najbardziej ekstremalne odmiany metalu. Kate Bush jest moim "spirit animal".