Jacek Bursztynowicz i Barbara Bursztynowicz wrócili do swoich początków w programie "halo tu polsat". Oboje studiowali na PWST w Warszawie. Barbara była na pierwszym roku, a Jacek na trzecim. Wspominali, że ich relacja długo nie zapowiadała ani wielkiej romantycznej historii, ani tym bardziej związku na dekady.
WIDEOBasia Bursztynowicz o odejściu z Klanu. Czy jest szansa na powrót?
Jacek Bursztynowicz zabiegał o względy Barbary Bursztynowicz
Jacek Bursztynowicz opowiadał z uśmiechem, że na pierwsze spotkanie musiał uzbroić się w cierpliwość. - Ja czekałem na Basię dwie godziny w kawiarni. Do tej pory zastanawiamy się, jak to się stało, że ja czekałem i wierzyłem, że ona przyjdzie, a ona przyszła po dwóch godzinach i liczyła na to, że ja będę - mówił aktor.
Barbara Bursztynowicz przyznała, że na początku nie paliła się do spotkań. Tłumaczyła, że miała wtedy powodzenie i nie była gotowa, by szybko wybierać jedną osobę. Z czasem, gdy poznała Jacka bliżej, miała już nie mieć wątpliwości, że to właśnie z nim chce być.
ZOBACZ TAKŻE: Barbara Bursztynowicz STANOWCZO o projekcie dopłat dla artystów. "Nie wolno głosić, że są darmozjadami"
Barbara Bursztynowicz wspominała, co ujęło ją w mężu
W tej historii ważny był też detal: Barbara mówiła, że na starcie bardziej poruszyło ją to, jak Jacek gra na fortepianie, niż sama znajomość. Dla niego sprawa wyglądała inaczej: miał być przekonany od razu, że spotkał "tę dziewczynę". Małżonkowie w dawnych wywiadach podkreślali, że po latach kluczowa okazała się codzienność i praca nad trudniejszymi momentami, a nie same "świąteczne" chwile. Jak widać, takie podejście bardzo się opłaciło. Zakochani niedługo będą świętować pół wieku jako małżeństwo.