Nie da się ukryć, że dla Anny córka jest najważniejsza. Trenerka wielokrotnie podkreślała, a jej zachowanie tylko to potwierdza. Swojego małego "bossa" zabiera nawet do pracy:
Klarunia, mój mały boss, który pozwolił mi dzisiaj wyjść, była cały czas ze mną. Staramy się podejść do tego naprawdę bardzo odpowiedzialnie. Przede wszystkim Klarcia jest dla nas najważniejsza teraz, sprawy zawodowe są, rzeczywiście wracam teraz do moich aktywności, natomiast Klara jest najważniejsza i pod nią teraz wszystko robię. Zaczynam teraz od września wiele projektów, ale tak jak mówię, córka jest teraz najważniejsza. Poświęcam się jej i macierzyństwu - wyjaśniła trenerka
Dziewczynka przebywa w otoczeniu sportowców od pierwszych tygodni swojego życia. Myślicie, że pasja Anny i Roberta udzieli się również jej?