Mimo że Ania nie przytyła dużo w ciąży i do końca fantastycznie wyglądała, to znów zaskakuje, tym razem jak szybko można wrócić do formy. Na jej najnowszych zdjęciach trudno doszukać się ciążowych krągłości. Mamy wrażenie, że nic po nich nie pozostało. Trenerka jeszcze nie może ćwiczyć, ale od samego początku bardzo zdrowo się odżywia i jak widać na załączonym obrazku, przynosi to niesamowite efekty.
To się nazywa fit mama! :)