Trenerka unika raczej podkreślania swojej sylwetki w seksowny sposób. W jej garderobie możemy znaleźć wiele krótkich sukienek, wygodne sportowe ubrania, ciepłe swetry i bluzy, ale nikt chyba nie podejrzewał, że są w niej również skórzane spodnie. Lewandowska zaskoczyła swoją stylizacją podczas promocji książki, ale nie można powiedzieć, że było to rozczarowujące doświadczenie.
Żona Lewandowskiego pojawiła się w czerwonych, obcisłych jak druga skóra spodniach, do których dobrała krótką czarną kurtkę, również wykonaną ze skóry. Spodnie pięknie podkreśliły jej smukłe nogi, eksponując to, co w sylwetce Anny najlepsze. Wyglądała w nich seksownie i stylowo, a nowa fryzura i botki dobrane do stylizacji były jedynie wisienką na torcie. Look dopełniła delikatnym makijażem i uśmiechem, który nawet na moment nie znikał z jej ust.
Myślicie, że powinna ubierać się tak częściej?