Zaraz zacznę krzyczeć!!! Firma produkująca kaszki i inna pasze dla dzieci "uświadamia" rodziców w formie zastraszania, jak ciężko prawidłowo odżywiać dzieci i uświadamia im oczywiście potrzebę sięgania po ich produkty, które są zdrowsze i bezpieczniejsze. Wiem, że to ściema, ale widzę setki lajków, więc szybko sprawdzam skład pierwszej kaszki z brzegu, a tam: Mąka ryżowa - 39,1%, mleko modyfikowane - 32,4% [odtłuszczone mleko w proszku, odmineralizowana serwatka w proszku (z mleka), tłuszcz roślinny (palmowy, rzepakowy, kokosowy, słonecznikowy, stabilizator: lecytyna sojowa), węglan wapnia, witaminy (C, niacyna, kwas pantotenowy, E, B1, B6, A, kwas foliowy, K, D, biotyna, B12), dwufosforan żelazowy, siarczan cynku, siarczan miedzi, jodek potasu], cukier, odtłuszczone mleko w proszku, tłuszcz roślinny (palmowy, rzepakowy, kokosowy, słonecznikowy, stabilizator: lecytyna sojowa), maltodekstryna, proszek bananowy - 0,3%, naturalny aromat bananowy. Czy ktokolwiek z tych rodziców to czyta i rozumie?! Czemu karmienie cyckiem potrzebuje dziś promocji bardziej niż takie gówniane produkty?! Co za debilna z nas cywilizacja, że zamiast do jaglanki dodać kawałek banana, musimy sięgać po sproszkowany olej palmowy etc. a naturalną potrzebę rozwoju nadzych dzieci mamy zawdzięczać serkom z masą cukru i niezdrowym mlekiem w proszku :( Ja pier.... Mnie to po prostu dobija :/Jakiś projekt uświadamiania rodziców potrzebny na już!!! I zakaz reklamowania takich produktów!!! - czytamy na Facebooku