Agnieszka Gozdyra wini POLITYKÓW za hejt. Powołała się na jedną osobę

Agnieszka Gozdyra po raz kolejny zareagowała na obraźliwe komentarze w mediach społecznościowych. W rozmowie z Plotkiem wyjaśniła, dlaczego nie ignoruje takich ataków i zapowiada możliwość podjęcia kroków prawnych. Dziennikarka oceniła też, że za nasileniem hejtu stoją m.in. działania części polityków.

Agnieszka Gozdyra o hejcieAgnieszka Gozdyra o hejcie
Źródło zdjęć: © East News
Paweł Ćwikliński

Agnieszka Gozdyra opublikowała na Instagramie zrzut ekranu z obraźliwą wiadomością. Dziennikarka odpowiedziała autorowi, sygnalizując, że może skierować sprawę do prawników. Zaznaczyła również, że zachowała materiały dotyczące wcześniejszej aktywności internauty. "Mam screeny obecne i dawne. Mam twoje fotki. Słowem, wspaniały materiał dla policji i prawników. Stać cię na odszkodowanie? Super" – napisała Agnieszka Gozdyra do autora wiadomości.


WIDEO
Zapytaliśmy Zoję Skubis o Jeleniewską i Fornala. Oto, co usłyszeliśmy

Agnieszka Gozdyra konfrontuje się z hejterami

Mężczyzna miał później przeprosić za swoje zachowanie.

Przepraszam wszystkich, których obraziłem, to się więcej nie powtórzy. Ale nie wyświetlaj mi się więcej – napisał.

To nie był pierwszy przypadek, gdy prowadząca "Debatę Gozdyry" pokazała publicznie obraźliwe treści i zapowiedziała reakcję prawną. Wcześniej informowała o wiadomości oraz komentarzu zamieszczonym pod jej wpisem:

Krótka historia o tym, żeby trzymać emocje na wodzy. Dziś w nocy dostałam skrajnie obrzydliwą wiadomość, której autor zamieścił dodatkowo obraźliwy komentarz pod moim wpisem. Dalej sprawy potoczyły się szybko.

Agnieszka Gozdyra wskazuje winnych hejtu

W rozmowie z Plotkiem dziennikarka oceniła, że internetowa nienawiść przybiera coraz większą skalę.

Skala hejtu nasiliła się w sposób niewyobrażalny. I to na platformach, które do tej pory były w miarę cywilizowane, jak Facebook. Armie botów, fejkowych kont, trolli. Ale też ludzi, którzy dali się ponieść fali nienawiści - podkreśliła.

Według Gozdyry na poziom debaty w mediach społecznościowych wpływają także osoby publiczne. Jej zdaniem część polityków zyskuje rozpoznawalność dzięki konfrontacyjnemu językowi i wzmacnianiu podziałów. Dziennikarka odniosła się również do działalności jednej z polskich polityczek zasiadających w Parlamencie Europejskim. Nie wymieniła jej nazwiska, ale oceniła, że sposób budowania przekazu przez tę osobę sprzyja zaostrzaniu rozmów publicznych.

Jedna z głównych polskich polityczek w PE codziennie buduje swój przekaz na krzyku, napuszczaniu jednych na drugich i na antagonizmach. To jest coś przerażającego. Część odbiorców jest tym stylem zafascynowana. Ale to toksyna, wpuszczana do debaty publicznej - skomentowała.

Dziennikarka wyjaśniła, że reaguje na ataki nie tylko w obronie własnej. Chce także pokazać osobom doświadczającym hejtu, że nie muszą pozostawać same wobec obraźliwych wiadomości:

Reaguję, bo nikt nie powinien być obiektem nienawiści. I chcę pokazać innym atakowanym, że w rzeczywistości hejter to tchórz, frustrat lub biedny człowiek, zmanipulowany przez innych.
Agnieszka Gozdyra na ściance Polsatu
Agnieszka Gozdyra na ściance Polsatu © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!