Agata Kulesza: "Jestem sapioseksualna". Tak reagować mają na nią mężczyźni

Paweł Ćwikliński
Agata Kulesza: "Jestem sapioseksualna"Agata Kulesza: "Jestem sapioseksualna"
Źródło zdjęć: © KAPiF

Agata Kulesza opowiedziała w podcaście "Z bliska" o życiu singielki i swoich oczekiwaniach wobec relacji. Aktorka przyznała, że pociąga ją przede wszystkim intelekt, a szczęścia nie uzależnia od obecności partnera.

Gościnią podcastu Gazety.pl i Małgorzaty Rozenek-Majdan "Z bliska" była Agata Kulesza. Aktorka zazwyczaj nie komentuje publicznie spraw prywatnych, tym razem jednak opowiedziała o swoim życiu uczuciowym oraz o tym, czy bierze pod uwagę nowy związek.


WIDEO
TYLKO U NAS! Gilon dostała pytanie o Miszczaka. To by zrobiła, gdyby go spotkała

Agata Kulesza jest sapioseksualna

Kulesza ma za sobą rozwód z operatorem filmowym Marcinem Figurskim. Para była małżeństwem przez 14 lat i doczekała się córki Marianny, urodzonej w 1996 roku. Po wieloletniej batalii sądowej aktorzy rozwiedli się w 2020 roku.

Małgorzata Rozenek-Majdan zapytała aktorkę, czy jest gotowa na nowy związek. Kulesza zażartowała, że potencjalni partnerzy mogą odczuwać przed nią obawy.

Oni się boją chyba mnie - rzuciła.

Aktorka wyjaśniła również, że w relacji ważniejszy od wyglądu jest dla niej sposób myślenia. "Jestem sapioseksualna" - zdradziła. Sapioseksualność oznacza odczuwanie pociągu przede wszystkim do intelektu i błyskotliwości drugiej osoby.

Agata Kulesza o tym, jak widzi dojrzałe związki

Kulesza opowiedziała też, jak wyobraża sobie związek dojrzałych ludzi. Nie chce skupiać się na podziale obowiązków, rachunkach ani codziennych sporach:

Ja też sobie trochę inaczej wyobrażam związek dojrzałych ludzi, który by się budował w takim wieku. Trochę sobie to wyobrażam jako naprawdę wielką przyjemność i wielką swobodę, czyli niecodzienność. Codzienność trzeba umieć dobrze urządzić, żeby ona nie zabijała. Codzienność bardzo dużo rzeczy zabija. A ja nie mam zamiaru z kimś rozmawiać o tym, kto ma zapłacić rachunki, kto ma wynieść śmieci. Ja bym chciała do kina fajnie pójść, pośmiać się. Ja już chcę tyle tylko z takiego czerpać przyjemność, że mogę komuś się wypłakać oczywiście albo że ktoś jest blisko i że ja kogoś blisko dopuszczę, co wcale nie jest proste.

Agata Kulesza podkreśliła, że partner nie jest jej potrzebny do tego, by czuła się spełniona. Jak wynika z jej wypowiedzi, dobrze odnajduje się w obecnym życiu i nie zamierza przekonywać innych, że samotność może być świadomym wyborem.

Więc jak się zdarzy, to fajnie, ale jak się nie zdarzy, też jest fajnie naprawdę. Widzę, że ludzie są przyzwyczajeni, że musi być dwójkowy układ i że często jak ja mówię, że jestem zadowolona, to oni mówią: "Tak mówi, bo nikogo nie ma". (...) Nie mam zamiaru wszystkich przekonywać. Jest mi dobrze. Mam swoje książki, mam swoje miejsce, mam swoje roślinki, mam swoich przyjaciół - powiedziała.
Agata Kulesza zapytana o związki
Agata Kulesza zapytana o związki © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY