Szukaj
Szukaj
Dziś sobota, 16.12.2017

Wraca temat ciąży! Anna Lewandowska przekazała cudowną wiadomość swoim fankom!

lewandowska


Anna Lewandowska wraca z wakacji

Żona najpopularniejszego polskiego piłkarza Roberta Lewandowskiego, Anna Lewandowska wyleciała na wakacje z malutką Klarą. Przez cały pobyt w zagranicznym kurorcie trenerka fitness na bieżąco relacjonowała, jak spędza swój wolny czas z córeczką.

Wszystko dobre, co się szybko kończy, dlatego też tygodniowe wakacje dobiegają końca i żona Roberta Lewandowskiego zaczęła pakować walizki i wraca do Polski.

Jak wiemy z informacji, które Ania przekazała wszystkim swoim fanom, Lewandowska wraca do kraju zmotywowana, zrelaksowana i z naładowanymi bateriami. Trenerka zapowiedziała kolejny projekt dla ciężarnych kobiet!

Co dalej? 👉🏻Wracam z naładowanymi bateryjkami💥☀️. Czeka mnie tydzień nowych, ciekawych wyzwań i działań: między innymi nagrania, kolejna edycja szkolenia Healthy Ciąża 👉🏻 Już nie mogę się doczekać efektów pracy i spotkania z Wami! – czytamy w opisie pod udostępnionym zdjęciem.

Powrót do Polski wiąże się w wieloma zawodowymi zobowiązaniami. Dlatego bardzo dobrze, że Anna Lewandowska postanowiła wykorzystać chwilę wolnego czasu tak, by odpocząć, nabrać do wszystkiego dystansu i z nową energią rozpocząć kolejny sezon fantastycznych projektów i samorealizacji.

Anna Lewandowska chwali się wakacyjną opalenizną! Jest też urocze zdjęcie z Klarą!

Anna Lewandowska wraca z wakacji

Anna Lewandowska wraca z wakacji

Anna Lewandowska wraca z wakacji

Anna Lewandowska wraca z wakacji

Anna Lewandowska vs Marina Łuczenko. Która lepsza?



Komentarzy: 10


Mirellka2H | 25 października 2017, 15:21

Musze sie wam pochwalic w koncu zrzucilam wage – 9 kilo. Przewalilam chyba caly polski internet zeby znalezc cos na odchudzanie i znalazlam. Wygoglujcie sobie: ranking srodkow odchudzajacych xxally


Gość | 6 października 2017, 09:03

Z Ann pracuje sztab ludzi jeśli ktoś odrobinę zna zasady panujące w tym biznesie,


LalalalGość | 2 października 2017, 12:26

To jest chyba nakręcone medialne a nie winna Anny Lewandowskiej że jak się tylko nie odwróci to już o niej piszą.To że wrzuca na Facebooka swoje wpisy z motywacją ok ale nie pisze w nich ile wydała na to czy na tamto i jaka ona to fajna nie jest.Zwykla dziewczyna i zwykły chłopaka udało im się zrobić karierę sportową i po prostu mają co mają .A to że Pani Ania próbuje się w każdej kategorii to chyba nie grzech ? Jedni mają tak inni tak ale wszystko dalej się sprowadza do 3 kluczowych słów –>Miłość , rodzina ,zdrowie bo bez tego ani rusz.Wiec powodzenia każdej z was bo wszystkie jesteśmy wyjątkowe na dany sposób ! więcej uśmiechu


Gość | 2 października 2017, 10:32

Nic w niej fajnego mnóstwo ludzi wyjeżdża maja więcej szczęścia i kasy i się z tym tak nie afiszuja; zrób lepiej nam przyjemność i zamknije się choć na chwile


Gość | 2 października 2017, 10:22

Nie wiem czemu tak źle mówicie o kimś kogo się nie zna fakt źle robią że wszystko co robią ile wydają piszą o tym ciężko się czyta ale tak jest ułożyło się im i dobrze ja też jestem mamą i zaraz urodze 2 dziecko nie stać mnie na to co Panią Ania fakt pracuje mąż też ale nie stać nas wszystko kupuje się teraz używane lub od kogoś dostaje ale nie czuję się gorsza czy biedniejszych bo mam kochana rodzinę


Gość | 2 października 2017, 10:16

Gdybyś nie wiedzie działa to co miesiąc się robi paznokcie ja nawet robię co 1,5 mies bo nie trzeba częściej


Gość | 2 października 2017, 09:46

Pazurki to ma rzeczywiście odpowiednie, żeby ubierać małe dziecko,gotować, prać….Do tego byczyła się na wyjazdach i podobno opiekowała się córką! A tu proszę ledwie wróciła ma gotowy projekt! No po prostu kobieta niezastąpiona… jak ona to wszystko da radę robić. A do tego wygląd wymuskany do każdego zdjęcia. Niech zamiast tych różnych przepisów poda ..SWÓJ ROZKŁAD DNIA!!!


Gość | 2 października 2017, 07:25

A co mnie obchodzi czy ona naładowana czy nie jest pusta i tyle w temacie niech lepiej normalny obiad zrobi


DdddGość | 2 października 2017, 07:17

Te paznokcie z miesiąc ma te same.


Gość | 1 października 2017, 11:26

Te oczy jakies szklane ,jak u ryczacej ropuchy.


Dodaj komentarz
×