Blogerka pochwaliła się też pierwszymi efektami ćwiczeń. Odsłoniła brzuch. Jej figura wygląda tak, jakby Zosia nigdy nie była w ciąży! Świeżo upieczona mama podzieliła się też wrażeniami z pierwszych ćwiczeń. Otwarcie przyznaje, że nie cierpi sportu, co jest aktem niezwykłej odwagi w czasach apoteozy każdej aktywności fizycznej.
Zosia przyznała się, że pod koniec ciąży zaczęła sobie folgować - leniuchowała i dogadzała sobie niezdrowym jedzeniem. Wtedy przybyło jej najwięcej kilogramów, które teraz musi zrzucić.
Zosia miała chwile zwątpienia. Jednak wie, że nie może się poddać. Nigdy się nie poddaje. .
Na koniec Zosia skonstatowała coś, o czym wszyscy dobrze wiemy, ale tę oczywistość warto powtarzać.
Trzymamy kciuki i kibicujemy Zosi! O takim brzuchu marzy niejedna kobieta!