"U mnie Kasia ładnie zagrała. Nawet bardzo. Zawodowo!To, co robiła, było zawodowe i nie różniło się od pracy aktorów z dyplomem. Kasia jest wszechstronną aktorką. Jest urodziwa, ma dużo wdzięku, pięknie się rusza. Nie miała jedynie rzemieślniczego warsztatu, więc pracowaliśmy nad tym i ja ją tego nauczyłem. Byłem zdziwiony, jak szybko przyswaja wiedzę. Ona chciała się u mnie uczyć aktorstwa, ale nikt nie przypuszczał, że to tak się rozwinie" - wyznał Kamiński w tabloidzie.
Czyżby Jan Englert nie poznał się na talencie na Kasi?