Zacznę od tego, że jestem weganką. To już jest duże ograniczenie jadłospisu, a także utrudnienie, jeżeli chodzi o jedzenie na mieście, więc nie staram się robić dodatkowych ograniczeń. Staram się jeść zdrowo, czyli jak najmniej przetworzonych produktów isłodyczy, ale bez przesady, to nie jest moja kompletna obsesja. Jem to, co lubię - wyznała gwiazda.
Joanna zaznaczyła, że decyzja o przejściu na weganizm nie była spontaniczna.
Na początku chodziłam do różnych lekarzy. Wiele czytałam, podpytywałam się. Następnie po kolei wyłączałam pewne produkty. To nie była spontaniczna decyzja z dnia na dzień, że zostanę weganką. Najpierw wyłączyłam czerwone mięso, zgodnie z zaleceniami lekarzy, potem białe, następnie ryby i na samym końcu jajka. Ten proces trwał ponad rok - powiedziała Jabłczyńska.
Wyrzeczenia opłacały się! Aktorka teraz prezentuje się naprawdę rewelacyjnie...