"Dla niej, choć jestem modowym debilem, oglądałam Fashion Police. Bo była genialna, zawsze zabawna, czasem wkurzała, była za ostra, ale była sobą, dzielną, zabawną, nieprzyzwoicie inteligentną kobietą. Mamą, babcią, miłośniczką zwierząt, naszyjników i eleganckich sukien, która z wiekiem, dzięki medycynie estetycznej, była tylko łądniejsza i nie wstydziła się do tego przyznać....Mam jej wszystkie ksiązki, jej wystepy na dvd. Była jedyną kobietą, która miała swoje komediowe codzienne show w telewizji. Jak to ktoś dzisiaj napisał- Była jedynym prowadzącym taki program, który wiedział, jak to jest wypchnąć przez waginę dziecko....To takie w stylu Joan. Myślałam, że jest nieśmiertelna. Że jest na zawsze. Że jak obudzi się z tej cholernej śpiączki, to opowie, jak tam, po drugiej stronie, jest. Żegnaj, Joan" - pisze Karolina Korwin Piotrowska.