Niepokojące wspomnienia o sprawcy tragedii w Krakowie. "Chciał zostać zamachowcem". Nikt nie brał tego poważnie

Katarzyna Kozidrak
Kraków po zamachu Kraków po zamachu
Źródło zdjęć: © East News

Wstrząsające wspomnienia z czasów szkolnych rzucają nowe światło na przeszłość 24-latka podejrzewanego o przeprowadzenie krwawego ataku w Krakowie. Jego dawna koleżanka z klasy opowiedziała o rysunkach przedstawiających wisielców i sceny zamachu na szkołę. Jak wynika z jej relacji, mężczyzna miał również mówić o chęci zostania zamachowcem.

Tragedia, do której doszło w centrum Krakowa, wstrząsnęła opinią publiczną. W sobotę, 7 listopada, uzbrojony 24-letni mężczyzna pochodzący z Ostrowca Świętokrzyskiego otworzył ogień do ludzi na Rynku Głównym. Według doniesień zginęło sześć osób, a 15 zostało rannych. W kolejnych godzinach pojawiały się informacje dotyczące zatrzymanego oraz jego wcześniejszego życia. Jedną z osób, które zdecydowały się opowiedzieć o znajomości z mężczyzną, jest jego dawna koleżanka ze szkoły. Jej wspomnienia, przytoczone przez Radio Eska i opisane przez Onet, są szczególnie niepokojące.


WIDEO
Małgorzata Kożuchowska o powrocie "Rodzinki.pl"

Koleżanka z klasy wspomina rysunki. "Rysował wisielców"

Kobieta opowiedziała, że już w czasach szkolnych zwracała uwagę na prace plastyczne wykonywane przez 24-latka. Podczas lekcji tworzył ilustracje przedstawiające brutalne sceny, w tym wisielców oraz osobę uzbrojoną w pistolet, która miała wchodzić do szkoły. Rówieśnicy pytali go o znaczenie tych obrazków. Odpowiedzi, które wówczas słyszeli, dziś nabierają szczególnie przejmującego wymiaru.

Pamiętam taką sytuację, że siedzieliśmy na lekcji i on na przykład rysował rysunki i na tych rysunkach rysował wisielców albo rysował, że wchodzi ktoś z pistoletem. Pytaliśmy go, co to jest, to mówił, że zamach na szkołę, że tam trupy w ogóle leżały i że on właśnie wchodzi z tym pistoletem do szkoły – relacjonowała rozmówczyni Radia Eska.

Według jej wspomnień mężczyzna przedstawiał na rysunkach samego siebie jako osobę dokonującą ataku. Miał też mówić znajomym, że chciałby zostać zamachowcem.

Mówił to, jakby to było jego marzenie po prostu – wspominała kobieta.

Jak przyznała, ona i inni uczniowie zwracali uwagę na jego twórczość, jednak nie traktowali tych sytuacji jako zapowiedzi rzeczywistej tragedii.

Mówiliśmy, ale też w taki prześmiewczy trochę sposób, że rysuje takie rzeczy. Nikt się raczej nie spodziewał, że będzie to faktycznie kiedyś prawdą – dodała.

Po wydarzeniach w Krakowie dawne szkolne wspomnienia wróciły z zupełnie innym ciężarem.

Nietypowe zachowanie podczas lekcji zdalnej. Koleżanka opowiedziała o masce

W rozmowie pojawił się również wątek sytuacji z okresu nauczania zdalnego. Jak relacjonowała dawna koleżanka, podczas jednej z lekcji online mężczyzna pojawił się przed kamerą w starej masce przeciwgazowej.

Kobieta wspominała go jako osobę cichą i małomówną, która nie utrzymywała bliskich relacji z rówieśnikami. Zauważyła jednak, że częściej zabierał głos na lekcjach historii. Przypuszczała, że interesował się wojskowością i tematyką wojenną.

Rozmówczyni Radia Eska zaznaczyła jednocześnie, że nie znała jego sytuacji rodzinnej ani osobistych problemów. Jej relacja dotyczy przede wszystkim tego, co sama pamięta z czasów szkolnych. Wspomnienia te są jednym z elementów pojawiających się po tragedii w Krakowie, ale same w sobie nie pozwalają wyjaśnić motywów działania sprawcy ani przesądzać, co doprowadziło do dramatycznych wydarzeń.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ