Żona Artura Boruca, doskonałego polskiego piłkarza ma powody do rozżalenia. Według dziennika, wytwórnia fonograficzna, z którą gwiazda wiązała wielkie nadzieje, nie wywiązuje się ze składanych jej obietnic. Jeszcze w marcu Sara opowiadała w internecie, że nie posiada się z radości z powodu podpisanej umowy:
Teraz okazuje się jednak, że jej marzenia o płycie nieustannie odsuwane są na drugi plan:
Mamy nadzieję, że Boruc uda się jednak zrealizować swoje marzenia, a jej piosenki staną się prawdziwymi hitami!