Piotr Skarga urodził się 8 października 1948 r. w Lubaniu. Zyskał ogólnopolską rozpoznawalność dzięki roli docenta Jana Duraja w serialu "W labiryncie". I choć produkcja była hitem TVP, to aktor nie mógł rozwinąć kariery i w ostateczności wyjechał z Polski, by podjąć pracę fizyczną. O wszystkim otwarcie mówi w wywiadach.
Jowita Budnik wspomina pracę przy serialu "W Labiryncie". Czego nauczyła się na planie?
Piotr Skarga odczuł bolesne skutki sławy
Piotr Skarga w wywiadzie dla "Życia na Gorąco" z 2016 r. ujawnił, że popularność serialu "W labiryncie" była na tyle duża, że kolejni reżyserzy nie chcieli go zatrudnić, bo za bardzo kojarzył się z rolą docenta Duraja. Wskazał:
Ten serial oglądała cała Polska. (...) Wszyscy bohaterowie tego serialu byli szalenie popularni. No, ale każdy kij ma dwa końce. (...) Gdy "Labirynt" się skończył, nikt nie chciał mnie zatrudnić. Mówili mi: "Za bardzo się kojarzysz z doktorem Durajem".
"W efekcie pojechałem do Norwegii, murowałem domy, odnawiałem szkoły. Jak wróciłem, miałem pecha – spadł kurs dolara. Więc kolejne trzy lata pracowałem jako kelner. Z czasem zacząłem jeździć z przedstawieniami, pojawił się serial »Pensjonat pod Różą«, potem »Bulionerzy«, »Czas honoru«..." – wyjaśnił Ewie Jaśkiewicz.
Piotr Skarga w 2018 r. udzielił wywiadu radiowej Jedynce, w którym opowiedział o okresie swojej "przymusowej" emigracji. Zapytany o wyjazd do Norwegii, wspomniał:
Byłem zmuszony porzucić Polskę, bo przez szufladkę, w którą zostałem wepchnięty po serialu "W labiryncie", (…) nikt nie chciał mnie tutaj do niczego zaangażować. A z czegoś trzeba żyć, więc zapakowałem młotek, kielnię, dłutko i pojechałem do Norwegii.
"Budowałem przez mniej więcej pół roku. (...) Jakoś nam się udało, mieliśmy szczęście, że trafiliśmy pod skrzydła dosyć uczciwych, fajnych ludzi, którzy zagwarantowali nam pracę, mieszkanie. Była to dosyć wytężona praca, ale bardzo dobrze płatna (jak na polskie warunki). Wspominam ten okres z dużym sentymentem. (...) [Wyjazd do Norwegii nauczył mnie tego], że nie ma jednorazowego schwytania Pana Boga za nogi. (...) Lekko mnie to upokorzyło, w takim pozytywnym sensie, i zrozumiałem, że nie zawsze będzie tak fajnie" – dodał aktor.
Gdzie pracował Piotr Skarga po sukcesie "W labiryncie"?
Piotr Skarga opowiedział o swoim norweskim epizodzie także w wywiadzie dla Plejady w 2023 r. "Mój kolega, który co roku jeździł na saksy, zaproponował mi, żebym z nim pojechał. Mówił, że można tam trochę zarobić. Pracowałem więc jako budowlaniec – tynkowałem i malowałem domy" – ujawnił, zapytany o to, jak trafił na plac budowy. Dodał, że po powrocie do Polski imał się innych zajęć pozaaktorskich:
Tatiana Sosna-Sarno zaproponowała, żebym został kelnerem w jej pizzerii, więc się zgodziłem. Klienci czasem byli zdziwieni moim widokiem. Cały czas kojarzyli mnie z serialu "W labiryncie" i myśleli, że zmieniłem zawód. Dorabiałem też w inny sposób. Przeszedłem szkolenia i sprzedawałem odkurzacze, a potem polisy ubezpieczeniowe.