Dostałam właśnie wezwanie do "splash". Oto moja odpowiedź: Od prawie 20 lat sprawy osób niepełnosprawnych są mi bardzo bliskie. Niemniej epatowanie "dobroczynnością" i "dobrymi uczynkami" uważam za szczyt obciachu i kabotynizmu. Wiem kim jestem,komu pomagam i dlaczego. Nie będę w tej sprawie polewać głowy wodą, ku uciesze anonimowej gawiedzi. A kto chce pomóc, niech się rozejrzy dookoła siebie. Na pewno obok jest ktoś, kto pomocy potrzebuje. Wśród moich niepełnosprawnych Przyjaciół, są i tacy, którzy zmagają się z ALS. Znam dobrze Ich problemy. Daję tylko odpór "beztroskim" i próżnym wystąpieniom w tak ważnej sprawie,jaka jest pomoc niepełnosprawnym. Wysyłajcie datki i nie lejcie wody. Dosłownie i w przenośni - napisała aktorka.