Królewski ślub i taka wpadka ze strojem… Pan młody chyba zapomniał, że patrzy na niego cały świat

Ślub Marie-Astrid

Ślub Marie-Astrid

We wrześniu dobył się ślub księżniczki Marie-Astrid. Poślubiła ona Ralpha Worthingtona, a zdjęcia pary młodej błyskawicznie obiegły światowe media. Niestety ujawniły one sporą wpadkę pana młodego. 

Rodziny królewskie od zawsze wzbudzają ogromne zainteresowanie wśród społeczeństwa. Chociaż najwięcej mówi się o Windsorach i to oni wiodą prym popularności, to również Lichtenstein może się pochwalić monarchią. W życiu rodu Lichtensteinów w ostatnim czasie dzieje się całkiem sporo. Na początku miesiąca ślub kościelny wzięła księżniczka Maria Anunciata. Jej mężem został Emanuel Musini. Jest to 40-letni przedsiębiorca i prezes firmy zajmującej się zdrowiem Pilo Health.

Zaledwie kilka dni później w rodzinie Lichtenstwinów odbył się kolejny ślub. Sakramentalne tak powiedziała także jej młodsza siostra Marie-Astrid. 25 września poślubiła Ralpha Worthingtona. Niezwykle skromna i romantyczna ceremonia odbyła się w Katedrze Santa Maria Assunta w niewielkiej miejscowości Orbetello w Toskanii. Kaplicę ozdobiono bukietami białych kwiatów, a panna młoda zachwyciła swoją kreacją. Jak prezentował się pan młody?

Ślub księżniczki Marie-Astrid. Wpadka pana młodego

Na swoim ślubie księżniczka Marie-Astrid prezentowała się wyjątkowo pięknie. Jej głowę zdobiła tiara Kinsky Honeysuckle. Prosta sukienka w perłowym kolorze zdobiona była przepięknymi haftami. Wielką ozdobą tej kreacji był kilkumetrowy tren i tak samo długi welon. Ralph natomiast na swoim ślubie miał garniturowe spodnie w jasne prążki, białą koszulę, krawat w zielonym kolorze, perłową kamizelkę i przedłużaną marynarkę.

Strój pana młodego wzięła pod lupę polska specjalistka od savoir-vivre, Aleksandra Pakuła. Jest ona założycielką Instytutu Etykiety i prowadzi szkolenia z zakresu dobrych manier, a także odpowiedniego ubioru. Jej uwagę zwróciły buty pana młodego. Okazało się, że na zbliżeniach można dostrzec, że Ralph Worthington poszedł do ślubu w mocno zużytym obuwiu. Jeszcze bardziej oberwało mu się za to, że miał na stopach mokasyny.

Jak można iść do ślubu w tak zniszczonych i brudnych butach? Skupiłam się na brudzie i dopiero sobie uświadomiłam, że pan młody ma mokasyny, nie eskarpiny. Jeszcze gorzej.

Rzeczywiście w dniu ślubu pan młody nie popisał się doborem butów. Jedna z internautek zwróciła też uwagę na to, że miał sporo za długie spodnie. Zdjęcia zobaczycie w naszej galerii.


Aleksandra Pakuła ocenia strój Ralpha Worthingtona

Aleksandra Pakuła ocenia strój Ralpha Worthingtona

IMG_3450

Aleksandra Pakuła ocenia strój Ralpha Worthingtona

IMG_3448

Aleksandra Pakuła ocenia strój Ralpha Worthingtona

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×