Maciej Szczęsny o fatalnej relacji z synem. Dlaczego Wojtek od dekady nie zamienił z nim słowa? Smutne szczegóły rodzinnego konfliktu

Wojciech Szczęsny i Maciej Szczęsny

Wojciech Szczęsny i Maciej Szczęsny

Wojciech Szczęsny jest synem bramkarza i byłego reprezentanta Polski, Macieja Szczęsnego. Dlaczego panowie od dekady nie zamienili ze sobą ani słowa? Opowiedzieli o kulisach rodzinnego konfliktu. 

Wojciech Szczęsny to bramkarz, który nie może narzekać na swoją karierę. Obecnie jest numerem jeden w drużynie Juventusu Turyn, ale też w reprezentacji Polski. Z klubem odniósł wiele sukcesów. Chociaż biało-czerwoni do tej pory nie mogli się pochwalić spektakularnymi rezultatami swoich występów, to w kilka dni odwrócili karty. Udało im się awansować do rozgrywek na mundialu, a co więcej wyjść z grupy.

Nie da się ukryć, że duża jak nie największa w tym zasługa Wojciecha Szczęsnego. W trzech grupowych meczach, które rozegrali podopieczni Michniewicza pokazał wręcz niesamowitą formę. Polski bramkarz w meczu z Meksykiem zachował czyste konto. Tak samo było po spotkaniu z Arabią Saudyjską, gdzie dodatkowo obronił rzut karny i dobitkę.

Podobnym wyczynem popisał się w starciu z Argentyną. Po tym, jak arbiter podyktował bardzo kontrowersyjny rzut karny polski golkiper zachował wielki spokój. Stanął oko w oko z Leo Messim, a napastnik nie miał żadnych szans na to, by pokonać bramkarza biało-czerwonych. Co sprawiło, że piszą o nim światowe media.

Nie ma żadnych wątpliwości, że Wojtek Szczęsny talent do piłki  nożnej odziedziczył po swoim Macieju Szczęsnym. On również był bramkarzem i reprezentantem Polski w latach 1991-1996. Jak wyglądają ich relacje?

Zobacz także: Tak wygląda brat Wojciecha. Podobieństwo jest uderzające

Wojciech Szczęsny nie utrzymuje kontaktu z ojcem. Dlaczego?

Nie jest tajemnicą, że Wojtek Szczęsny i jego starszy brat wychowywali się bez ojca. Maciej Szczęsny opuścił rodzinę, gdy bramkarz miał zaledwie trzy miesiące. Alicja Szczęsna o tym, jak udało jej się wychować synów mówiła w Przeglądzie Sportowym.

Maciek niewiele zajmował się chłopcami. Odszedł, gdy Wojtek miał trzy miesiące. Zresztą, nawet gdyby chciał, nie mógł mi pomagać. Mieszkał w Krakowie, my w Warszawie, więc czasem nie widział ich przez osiem tygodni. Gdy był w stolicy, przychodził na ich mecze, stawał za bramką, udzielał wskazówek. Był obecny, ale ich nie wychowywał – zwierzała się mama Wojtka.

Polski bramkarz przez wiele lat utrzymywał poprawne stosunki z ojcem, ale niema, dekadę temu całkowicie się od niego odciął. O wszystkim Maciej Szczęsny opowiedział w Przeglądzie Sportowym.

Była środa wieczór, jak zadzwonił do mnie i zaprosił do Londynu na sobotnie spotkanie w Premier League i wtorkowe w Lidze Mistrzów. Przed tą rozmową przeżyłem dwa tygodnie wielkiego, absurdalnego stresu. Zaproponowałem mu, że wrócę dopiero w czwartek, żebyśmy w środę mieli czas pogadać. Potrzebowałem tego. „Jasne tato, nie ma problemu. Jutro wyślę ci wszystkie szczegóły, numer lotu, napiszę, kto po ciebie przyjedzie na lotnisko” – powiedział.

Maciej Szczęsny nie przypuszczał, że była to wówczas jego ostatnia rozmowa z synem. Wojtek rozłączył się i miał już więcej nie odezwać się do ojca:

Rozmawialiśmy przez godzinę. W końcu Wojtek zakończył słowami: „Przepraszam cię tato, ale dwa dni temu wprowadziła się do mnie Marina, ona wcześnie chodzi spać i cały czas mnie woła, żebym przyszedł. Pogadamy, jak się zobaczymy”. Czekałem na koordynaty, ale już ich nie dostałem. Kamień w wodę – dodał.

Rodzice Wojciecha Szczęsnego

Rodzice Wojciecha Szczęsnego

Ojciec bramkarza numer jeden polskiej reprezentacji twierdził, że przez 24 lata miał świetne relacje z synem:

Do dziś nie znam przyczyny. Miałem z nim super relację przez 24 lata. Rozmawialiśmy po każdym jego meczu. I do dzisiaj nie znam przyczyny tego, dlaczego Wojtek przestał się do niego odzywać.

Wojtek również wspomniał o zerwanych relacjach z ojcem. Nie chciał jednak skomentować tego, co się wydarzyło i stwierdził, że pewne rzeczy powinny pozostać w rodzinie.

Relacji w ogóle nie ma, więc ciężko mi ją nazwać trudną. Wbrew pozorom, w tej sytuacji jest prosta. Nie bawię się w publiczne tłumaczenie, dlaczego tak jest, bo czuję, że nie mam się z czego tłumaczyć. Są takie rzeczy, które zostają w rodzinie, nawet jeśli tej relacji nie ma – powiedział Wojtek dla „Kwartalnika Sportowego”.

Mimo że Wojtek wychowywał się w rozbitej rodzinie, to jemu udało się stworzyć wspaniały związek z Mariną. Małżonkowie są jedną z najpiękniejszych par w show-biznesie i wspólnie wychowują 4-letniego synka Liama. Widzieliście, że bramkarz nie ma kontaktu ze swoim ojcem?

Zobacz także: Szczęsny miał siostrę. Mama piłkarza opowiedziała, jak doszło do rodzinnej tragedii

Tak ojciec Wojtka Szczęsnego mówił nam o relacji z wnukami:


Maciej Szczęsny

Maciej Szczęsny

Maciej Szczęsny - goście programów śniadaniowych (Dzień Dobry TVN)

Maciej Szczęsny - goście programów śniadaniowych (Dzień Dobry TVN)

Maciej Szczęsny ma konflikt z synem

Maciej Szczęsny ma konflikt z synem Dove Men+Care foto: Daniel Wysocki/ONS

Komentarze

  • Anna pisze:

    No tak, „tatuś” porzuca rodzinę, gdy syn ma 3 miesiące! Syn wychowuje się bez ojca w Warszawie, a „tatuś” w Krakowie. Ale „tatuś” uważa, że miał „przez 24 lata super relacje z synem”. Naprawdę? Jak można mieć super relacje z synem, kiedy widzi się go raz na dwa miesiące i nie bierze się udziału w jego wychowaniu? Panie „tato”, gdyby pan wychowywał syna, wiedziałby pan więcej o nim oraz o decyzjach przez niego podjętych. Bardzo mnie wkurzają tacy bezduszni lowelasi, którzy porzucają rodzinę z maleńkimi dziećmi. A na stare lata szukają kontaktu z nimi. Nie rozumieją, że skoro nie kochali, nie zadbali o wzajemne, bliskie kontakty z dziećmi, to one nie mają więzi z tatusiem. Po prostu nie brakuje im ojca w życiu, bo nigdy w ich życiu go nie było. Za późno na ciepłe relacje syn-ojciec. Sama jestem matką i wiem jak trudne jest samotne macierzyństwo. Gdyby mnie ojciec porzucił w wieku trzech miesięcy, to nigdy bym się do niego nie odezwała. Zrobiłabym to ze względu na szacunek i miłość do mamy.

    • maurycy1953 pisze:

      a gdyby to pani miała w ….dzieci -co by miał zrobic mąż -czy też podobnie jak pani by to uczyniła?

  • Mia pisze:

    Najwidoczniej tatus na to zasłużył. Charakterek widać już nawet po jego publicznych wypowiedziach – zero dla tatusia.

    • Gość lol pisze:

      Co może powiedzieć osoba, która nie zna rodzinnych historii p Szczęsnych? Więc zaprzestaj oskarżać i krytykować tych ludzi. Spójrz we własne gniazdo, tam na pewno znajdziesz dość brudów?

  • Gość pisze:

    Najwidoczniej tatus na to zasłużył. Charakterek widać już nawet po jego publicznych wypowiedziach – zero dla tatusia.

  • GośćXAWERY pisze:

    Takich rzeczy się nie komentuje, zostawcie to ojcu i synowi!! To Musi potrwać aż któryś z nich się przebudzi!! Z tego letargu obojętności i wrócą do siebie !!

    • Margo pisze:

      Wojtuś się obudzi jak skończy się taka kasa jak teraz jest i marina kopnie go w 4litery

  • Gość pisze:

    Następny wspaniały tatuś, przypomina sobie, że spłodził dzieci, jak te już są dorosłe. Takich łajdaków, którzy porzucają dzieci, powinno się publicznie piętnować. Gdzie twoje zainteresowanie było jak po rzucałeś 3 miesięczne maleństwo chamie. Uczyć się człowieczeństwa od zwierząt, one nie porzucają swojego potomstwa
    .

    • Dziadek ć pisze:

      Widać że u ciebie coś z głową nie jest w porządku!!!

    • Gośćmira pisze:

      Chamem to ten co to pisał, nie znasz człowieka a nazywasz chamem ty łajzo

    • Gość pisze:

      Zamiast wypowiadać sie na temat innych ludzi nie znając szczegółów to zajmij sie swoim zyciem…to że odszedł od rodziny nie znaczy ze nie miał z synami kontaktu…kontakt urwał sie kiedy synek zaczął spotykać sie ze swoją obecną żona Mariną…i to on zerwał kontakt z ojcem

    • Gość pisze:

      kontaktu z ojcem?? serio to teraz dzieci wychowuje się poprzez sporadyczne kontakty a nie dzień po w dniu w kazdym momencie ich życia?? rodzicielstwo nie jest łatwe…… ojciec dostał tyle ile sam dal karma wraca

  • Gość pisze:

    A czemu mialby nie kupić skoro go stać? Dbała o niego przez tyle lat.. gdyby mieszkala byle gdzie tez by to komus przeszkadzało, ze syn zapomnial o matce,

  • Gośćtsc pisze:

    Nie znam, więc nie oceniam,ale fajny z wyglądu jest ten ojciec. Przystojny facet.

  • Gość pisze:

    Rozbita częściej bywa szczęśliwa od pełnej ,nie ma wzmianki jak wspaniale kontakty ma ze swoją mamą której w podzięce kupił dom!!!!

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×