Wizażysta „wsypał” Meghan i Harry’ego! Jednym zdjęciem zdradził sekret pary. To mówi wiele o ich relacji z royalsami

Meghan Markle i książę Harry

Meghan Markle i książę Harry

Nie milkną echa po obchodach Trooping the Colour. Tym razem wszystko za sprawą wizażysty, który swoim wpisem ujawnił sekret Meghan i Harry'ego.

Meghan Markle i Książe Harry — syn Karola i Diany oraz wnuk królowej Elżbiety II, znani są także jako księżna i książę Sussex. 8 stycznia 2020 roku małżeństwo zrezygnowało z pełnienia dworskich obowiązków i zdecydowało się na pracę zarobkową, zyskując w ten sposób niezależność finansową. Decyzja książęcej pary wywołała oburzenie wśród członków rodziny królewskiej.

Harry razem z żoną pojawili się w Wielkiej Brytanii po dwóch latach przerwy, by wziąć udział w uroczystościach z okazji Platynowego Jubileuszu monarchini. Para nie zasiadła w powozie podczas parady, nie mogliśmy ich także zobaczyć na balkonie Pałacu Buckingham. Uroczystości mogli jedynie obserwować z budynku oficerskiego przy placu defilad Horse Guards Parade.

Na zdjęciach wykonanych przez fotoreporterów widać, jak Meghan Markle rozmawia z prawnukami Elżbiety II – Islą i Savannah Phillips oraz trzymaną na rękach Leną Tindall.

Drugiego dnia uroczystości, tj. 3 czerwca, Meghan i Harry pojawili się w katedrze św. Pawła w Londynie. Żona najmłodszego syna księcia Karola tryskała dobrym humorem, uśmiechając się i machając do tłumów. Meghan miała na sobie klasyczny, biały kostium i elegancki kapelusz w kolorze bieli.

Wizażysta zdradził sekret Meghan i Harry’ego

Para nie zdecydowała się na pozostanie w kraju do końca uroczystości i choć dla wielu było to dużym zaskoczeniem, opuściła obchody królowej znacznie wcześniej. Meghan i Harry zostali przewiezieni ze swojego domu Frogmore Cottage, na lotnisko Farnborough w niedzielę rano przed odlotem, około godziny 13:30. Następnie byli widziani na lotnisku w Santa Barbara.

Uważni fani zorientowali się, że para planuje opuścić jubileusz przed jego zakończeniem. W sobotnie popołudnie na Instagramie wizażysty Meghan MarkleDaniela Martina – pojawił się wpis, w którym pożegnał się z Londynem po dwutygodniowym pobycie.

Tym sposobem zdradził, że jego podopieczna, czyli żona Harry’ego, nie wymaga wsparcia profesjonalnego wizażysty, a co za tym idzie – nie pojawi się podczas kolejnych części uroczystości. Para nie informowała publicznie, jak długo planuje zostać w Londynie. Pojawiły się nawet głosy, że w stolicy Anglii będzie świętować roczek Lilibet razem z Kate, Williamem i resztą królewskiego rodu.

Martin opublikował zdjęcie hotelu, w którym się zatrzymał i opatrzył je podpisem:

Moje szczere podziękowania dla hotelu za niesamowitą opiekę podczas dwóch ostatnich tygodni w Londynie. Od miłej i gościnnej ekipy, po smaczne koktajle bezalkoholowe i obiady – znalazłem swój nowy dom z dala od domu. Nie mogę się doczekać powrotu.

Dzięki mężczyźnie fani royalsów dowiedzieli się, ile czasu tak naprawdę Sussexowie spędzili z bliskimi. Wygląda na to, że wizyta syna i synowej Karola była krótka i bardzo formalna, co według fanów nie pozostawia wątpliwości, że ich relacje z klanem nie są najlepsze.

  • Wyskoczyli na chwilę, żeby nikt im nie zarzucił, że odcinają się od rodziny, ale to zdjęcie pokazuje, jak jest naprawdę.
  • I po co to przedstawienie? Przecież widać, że nie czuli się tam dobrze.
  • Na ich miejscu robię to samo jak widzę się z nielubianą częścią rodziny. Szybka wizyta, kilka zdań, że jest fajnie i wracam do domu – pisali internauci na brytyjskich forach.

Daniel i Meghan poznali się w 2011 roku, kiedy żona Harry’ego pilnie potrzebowała wizażysty. Od razu znaleźli wspólny język i nawiązali zażyłą relację, która trwa do dziś. Markle nie rusza się na publiczne wydarzenia bez makijażu autorstwa przyjaciela.


Meghan Markle i książę Harry na jubileuszu 70-lecia panowania królowej

Meghan Markle i książę Harry na jubileuszu 70-lecia panowania królowej

Meghan Markle i książę Harry na jubileuszu 70-lecia panowania królowej

Meghan Markle i książę Harry na jubileuszu 70-lecia panowania królowej

Meghan Markle i książę Harry na jubileuszu 70-lecia panowania królowej

Meghan Markle i książę Harry na jubileuszu 70-lecia panowania królowej

Komentarze

  • Gość pisze:

    Dla nich nie ma pieniędzy krolowa wydała dyspozycję kto może stanąć na balkonie obok niej a swoją drogą zostali wybaczenie to fakt myśleli że zostaną ugoszczeni ugoszczeni ale tak się nie stało w kościele tez mieli się nie rzucać w oczy i sied,ie z dalsza rodzina mogli tylko obserwować z okienka domku wojskowych takie dyspozycję zostały wydane i do tego się musieli dostosować z rodziny zrezygnowali z chwilą odejścia i pełnienia obowiązków na rzecz monarchii

  • Gość pisze:

    Śmieszą mnie te rozgrywki, jedni – Meghan lepsza, drudzy- nie, Kate, a oni nas wszystkich mają głęboko

  • Nina pisze:

    Moim zdaniem, była to raczej wizyta prywatna wnuka okazującego babci przywiązanie i szacunek. Zatem, nie było powodu, aby oboje pojawiali się na oficjalnych programach obchodow- choćby na słynnym balkonie. Zachowali się godnie i z klasą.

    • Gość pisze:

      Gdyby chciał złożyć prywatną wizytę, mógł to zrobić w dowolnie innym czasie. Wiadomo było, że w czasie jubileuszu cała rodzina będzie miała mnóstwo obowiązków. Przyjechali wyłącznie dla rozgłosu. Ale bęc. Królowa umie lepiej w takie gierki.

    • Gość pisze:

      Bo im nie było wolno to wymóg królowej

  • Gość pisze:

    Nikt się o nich nie boi. ona też myślała, że to dla niej te wiwaty, otwarła przyciemniane okno w samochodzie (a taką miała podobno paranoję) i rozległy się gwizdy. Brytyjczycy ich nie tylko nie lubią. Oni ich nienawidzą.

    • Gość pisze:

      Po co się upierasz, jak jest film z ich przejazdu i widac, i słychać jak ludzie ich serdecznie witają, co zresztą pokazało BBC, opisał the times..

    • Gość pisze:

      Wiwaty były dopóki nikt nie wiedział kto tam jedzie. Gwizdów i buczenia pod kościołem nawet dzwony nie zagłuszyły.

  • Gość pisze:

    Nie pier…. ol głupot. Elzbiecie zależało, żeby w tych dniach z nią byli, i byli, ale prywatnie, nie medilialnie. A wizażysa powiedział tylko o tym, że nie będzie już oficjalnych wyjść, więc więc nie jest potrzebny. A wszystko to ba koniec pobytu H&M.
    Nic nie zdradził. Jest lojalny wobec Meghan i Harrego.

  • Gość pisze:

    gdyby chcieli naprawić rodzinne stosunki, nie przyjechaliby w czasie tak wielkiego dla royalsów święta. wiadomo było, że przyjechali dla pieniędzy, ale Brytyjczycy słusznie pokazali im środkowy palec.

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×